![]() |
| Widok prelegenta (objaśnienie w tekście) |
Surowa audiodeskrypcja nie jest najlepsza. Język mówiony nie jest tożsamy z językiem zapisanym, pomijając błędy audiodeskrypcji i działania AI. Już po wysłaniu słuchaczom i po przemyśleniu, nieco zmodyfikowałem swój pomysł. Zapis wykładu wrzuciłem do kolejnego narzędzia AI z poleceniem poprawienia stylu. Efekt jest już znacznie lepszy. I to wszystko będę chciał już standardowo przećwiczyć na kilku wykładach w najbliższym semestrze. Mam także pomysły jak wspólnie ze studentami zrobić nowoczesnych skrypt. Wspólna praca zamiast kolokwiów wiedzowych i testów, a przy okazji uczenie się jak się uczyć z sensownym wykorzystaniem różnych nazrzędzi. Z zajęć wyjdą z całkiem nową formą notatek w postaci e-booka z elementami multimedialnymi. Taki współczesny skrypt epoki postpiśmiennej. Wspólnie będziemy odkrywali i tworzyli pierwsze prototypy. Co z tego wyjdzie? Zobaczymy. Nie boję się potknięć i błędów.
Pora na kontekst wizyty studyjnej z woj. podkarpackiego. Odbyła się ona w ramach zadania "Wsparcie rozwoju nowoczesnego kształcenia zawodowego, szkolnictwa wyższego oraz uczenia się przez całe życie", realizowania w ramach szerszego projektu pt. "Zbudowanie systemu koordynacji i monitorowania regionalnych działań na rzecz kształcenia zawodowego, szkolnictwa wyższego oraz uczenia się przez całe życie, w tym uczenia osób dorosłych".
Głównym celem kilku zaplanowanych dwudniowych wizyt studyjnych była wymiana informacji, wzajemnych doświadczeń oraz poznanie dobrych praktyk w zakresie współpracy szkół z przemysłem, edukacji cyfrowej i środowiskowej, kształcenia dualnego, projektowania przestrzeni edukacyjnych, kompetencji przyszłości oraz innowacji edukacyjnych. Program służy transferowi modeli edukacyjnych, technologicznych i organizacyjnych możliwych do wdrożenia w województwie podkarpackim. W wizycie studyjnej mieli wziąć udział: nauczyciele, dyrektorzy szkół, delegacja z Urzędu Marszałkowskiego (departament edukacji), doradcy zawodowi. Byli także pracownicy akademiccy.
Edukacja poza klasą —
narracyjne opracowanie wykładu Stanisława Czachorowskiego
Stanisław Czachorowski,
hydrobiolog i ekolog z czterdziestoletnim doświadczeniem akademickim,
rozpoczyna swoje wystąpienie od prostego, ale znaczącego komunikatu: nie będzie
ocen ani nagród, jedyną gratyfikacją ma być satysfakcja z działania. Już na
początku podkreśla, że jego celem nie jest tradycyjny wykład, lecz zaproszenie
do myślenia o edukacji w zupełnie nowy sposób.
Prelegent wspomina, że
choć ukończył dobrą szkołę pedagogiczną i przez lata dokształcał się, dziś
czuje się jak ktoś, kto musi uczyć się od nowa. Nie dlatego, że został źle
przygotowany, ale dlatego, że świat zmienił się szybciej niż edukacja.
Porównuje tę sytuację do ryby przeniesionej do lasu — nie jest niezdolna, tylko
znalazła się w środowisku, do którego nie została stworzona. To obrazowe
porównanie staje się motywem przewodnim całego wystąpienia: musimy nauczyć
się edukacji na nowo, bo zmieniły się warunki, odbiorcy i narzędzia.
Nowe sposoby uczenia
się
Czachorowski prowadzi
słuchaczy przez ewolucję myślenia o edukacji — od behawioryzmu, który opierał
się na prostym schemacie „polecenie–reakcja”, przez konstruktywizm, aż po
konektywizm, w którym kluczowe stają się relacje, sieci i uczenie się w
środowisku cyfrowym. Podkreśla, że dziś nikt nikogo „nie naucza” w tradycyjnym
sensie — każdy uczy się sam, a rolą edukatora jest tworzenie warunków, które to
umożliwiają.
Doświadczenie zamiast
ekranu
W kolejnych fragmentach
wykładu prelegent zwraca uwagę na coś, co uważa za jedno z największych wyzwań
współczesności: młode pokolenie zna świat głównie z ekranów. Brakuje im
bezpośredniego kontaktu z naturą, prostych doświadczeń, które kiedyś były codziennością
— grzebania patykiem w ziemi, obserwowania owadów, dotykania roślin, wąchania
lasu. Opowiada anegdotę o studencie, który zbierał odchody zwierząt do badań i
aby uniknąć plotek, założył biały fartuch i udawał, że bada czystość mleka. Ta
humorystyczna historia pokazuje, jak ważne są praktyczne działania i jak bardzo
nauka zakorzeniona w realnym świecie potrafi angażować.
Szkoła jest wszędzie
Czachorowski przekonuje,
że edukacja nie musi — a wręcz nie powinna — ograniczać się do budynku szkoły.
„Szkoła jest wszędzie” — mówi, pokazując zdjęcia z rzeki Łyny, laboratoriów,
leśnych przedszkoli, muzeów i ścieżek dydaktycznych. Edukacja może odbywać się
w hotelu, restauracji, parku krajobrazowym, na łące, w skansenie, w bibliotece
czy podczas lokalnego festynu. W tym ujęciu edukatorem może być każdy:
nauczyciel, naukowiec, przedsiębiorca, animator kultury, a nawet przypadkowy
pasjonat.
Współpraca z biznesem
i lokalnymi społecznościami
Prelegent przywołuje
przykład Hotelu Krasicki w Lidzbarku Warmińskim, gdzie właściciele szukali
sposobów na urozmaicenie pobytu gości. Okazało się, że proste aktywności —
robienie masła, zbieranie ziół, krótkie spacery przyrodnicze — są dla wielu
osób atrakcyjne, bo pozwalają doświadczyć czegoś, czego na co dzień nie robią.
Podobnie działają lokalne inicjatywy: malowane przystanki, warsztaty
rękodzielnicze, bookcrossing, patchwork, malowanie dachówek. Wszystkie te
działania łączą ludzi i tworzą przestrzeń do wspólnego uczenia się.
Technologia jako
wsparcie, nie cel
Ważnym elementem wykładu
jest rola technologii. Czachorowski pokazuje, jak smartfony mogą wspierać
edukację terenową — dzięki aplikacjom do rozpoznawania roślin i zwierząt, QR
kodom czy prostym narzędziom do dokumentowania obserwacji. Jednocześnie podkreśla,
że technologia nie zastępuje doświadczenia — ma jedynie pomagać w jego
pogłębianiu.
Szczególne miejsce
zajmuje kamishibai, czyli japoński teatrzyk obrazkowy. Prelegent
pokazuje drewnianą skrzynkę i wyjaśnia, że to narzędzie działa bez prądu, nie
odbija światła i świetnie sprawdza się w terenie. Zachęca, by tworzyć lokalne
opowieści i wykorzystywać je w pracy z dziećmi i dorosłymi.
Nauka obywatelska —
każdy może być badaczem
Czachorowski opowiada o
projektach citizen science, w których zwykli ludzie pomagają naukowcom,
przesyłając zdjęcia i obserwacje z terenu. Dzięki takim działaniom udało się
m.in. udokumentować ekspansję modliszki w Polsce. Wystarczy telefon, zdjęcie i
ciekawość — resztę zrobi statystyka i praca zespołowa.
Wspólne działania jako
budowanie więzi
Wykład przechodzi
następnie do tematu integracji społecznej. Prelegent pokazuje zdjęcia
warsztatów szycia, budowania domków dla jeży, malowania kamieni i dachówek.
Porównuje te aktywności do dawnych wiejskich zwyczajów, takich jak darcie
pierza czy szatkowanie kapusty — okazji do spotkania, rozmowy i wspólnego
działania. Współczesne warsztaty pełnią podobną funkcję: łączą pokolenia i
tworzą przestrzeń do bycia razem.
Zadanie dla
uczestników
Na koniec Czachorowski
wraca do białych kartek rozdanych na początku. Prosi, by każdy wymyślił
bohatera i krótki zarys opowieści, a następnie — korzystając ze smartfona i AI
— stworzył krótką bajkę. To ćwiczenie ma pokazać, jak łatwo można generować
materiały edukacyjne i jak technologia może wspierać kreatywność.
Zakończenie
Wystąpienie kończy się prostym, ale mocnym przesłaniem: uczymy się przez całe życie, w małych porcjach, w każdym miejscu. Edukacja nie jest zamknięta w klasie — jest tam, gdzie są ludzie, ciekawość i doświadczenie. A każdy z nas może stać się projektantem edukacji, jeśli tylko zechce.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz