09.04.2018

Czekając na trzmiela: wiosenne pszczoły – trzmiel parkowy

Trzmiel parkowy, fot. CC BY 2.0,
https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=48913405 
Po lekturze dwóch książek Dava Goulsona „Łąka” i „Żądła rządzą. Moje przygody z trzmielami” (wydane przez Marginesy 2018 i 2017) oraz bardzo praktycznej pozycji Tadeusza i Krzysztofa Pawlikowskich „Trzmielowate Polski (Hymenoptera: Appidae: Bombini)” (wydane przez Wyd. Naukowe UMK w 2012) moja uwaga skierowana została na duże, owłosione pszczoły. Może dlatego, gdy zobaczyłem coś dużego pszczołopodobnego pod moim blokiem, to pomyślałem, że to trzmiel. Wykorzystując słabe zdjęcie z telefonu komórkowego szukałem w książkach wśród trzmieli. Najbardziej podobne było właśnie do trzmiela parkowego (drzewnego). Ale okazało się, że to pszczolinka trójbarwnaFacebookowe pogaduszki są cenne. Dużo się można dowiedzieć. Trzeba tylko wyjść, tak jak kiedyś „do płota” i zapytać, zagaić, porozmawiać. Jeśli właściwie wykorzystywać narzędzie internetowe (i portale społecznościowe), to nie są one źródłem zła ale dobra. A przynajmniej wiedzy. Tak jak każde narzędzie, także i Facebook trzeba wykorzystywać z sensem. Bo skaleczyć można się zwykłym nożem kuchennym.

Ale wróćmy do zdjęcia. No cóż, często widzimy to, co chcemy zobaczyć, i to o czym wiemy, że jest. Szukając informacji o trzmielu parkowym zajrzałem do polskiej Wikipedii. Nic nie było, więc korzystając z okazji napisałem krótki artykulik (liczę na rozbudowę i pracę zespołową). Niech coś będzie na początek. Sam trzmiel warty jest szerszego opisania. Zatem nawet pomyłka do czegoś się przydała.

W XIX wieku na trzmiele mówiono także: brzmiel, ćmiel (zapewne wymawiane też i twardo czmiel), mochowiec. Z tej dużej różnorodności ostaliśmy się przy trzmielu, choć u Słowaków i Czechów bardziej czmiel (čmeľ, čmelák). Na trzmiela kamiennika mówiono: bąk (zbliżone do brzmiel), grabarz (pewnie dlatego, że gniazdo w ziemi), trzmiel ziemny. Na Bombus subterraneusziemiołaz. Obecna nazwa to trzmiel paskowany.

Trzmiel parkowy (Bombus hypnorum) zwany także drzewnym, w okolicach Olsztyna występuje. Tak wynika z opracowania Pawlikowskich. W Polsce jest gatunkiem pospolitym. Zasiedla skraje lasów, parki, ogrody, łąki. Czas lotu przypada od marca do września. Trzmiele są stosunkowo dużymi pszczołami (ściślej pszczołowatymi), z mocno owłosionym tułowiem. To swoiste futerko pomaga utrzymać wysoką temperaturę, niezbędną do aktywności mięśni skrzydłowych.

Bombus hypnorum ma krótką trąbkę i zaokrągloną głowę. Krótka trąbka powoduje, że języczkiem nie sięga do nektaru we wszystkich kwiatach. Ale trzmiele krótkojęzyczkowe i w takich sytuacjach sobie radzą – po prostu przegryzają kwiat i dostają się „z boku” do pożywnej słodkości. Tułów u trzmiela drzewnego (parkowego) jest zazwyczaj jednolicie rudo-brązowo owłosiony, odwłok pokryty czarnymi włosami, a koniec odwłoka jest zawsze biały. Takie trzmiele występują na Wyspach Brytyjskich, na kontynencie czasem pojawiają się formy z żółtawo-pomarańczowym zakończeniem odwłoka. Podobnie wyglądają trzmiele ogrodowe (Bombus pascuorum) - koniec odwłoka ma rudawopomarańczowy.

U robotnic pierwszy tergit segmentu odwłokowego jest czarnowłosy. Samce mogą mieć włoski koloru imbirowego, wymieszane z czarnymi, zarówno na głowie, jak i na pierwszym segmencie odwłoka. Królowe są większe. Jak to u społecznych pszczołowatych. Królowa osiąga długość 15-23 mm, robotnice 8-18 mm  a samce 11-16 mm.

Bombus hypnorum jest pospolitym gatunkiem trzmiela w Europie i północnej Azji, od północnej Francji po Kamczatkę na wschodzie i od Pirenejów po góry w północnej Europie. Nie stwierdzony w regionie Morza Śródziemnym, na Bałkanach ani na stepach Europy Wschodniej. Wszystkie trzmiele są znacznie mniej liczne na południu. Są dobrze przystosowane do chłodniejszych i umiarkowanych stref klimatycznych. Trzmiel parkowy preferuje środowiska antropogeniczne. Zagrożenie dla tego gatunku wynika ze zmniejszenia różnorodności roślinności pokarmowej na terenach wiejskich w wyniki intensyfikacji rolnictwa. Być może w miastach udałoby się stworzyć korzystne warunki dla tego pożytecznego owada?

Trzmiel parkowy często żyje w pobliżu ludzkich osiedli. Woli budować swoje gniazdo ponad ziemią i często zamieszkuje budki dla ptaków (innymi owadami często zasiedlającymi ptasie budki są szerszenie). Z braku drzew dziuplastych wykorzystuje budki lęgowe, w Wielkiej Brytanii często zasiedla budki dla sikorek. To jeszcze jeden powód, dla którego powinniśmy zadbać o obecność drzew dziuplastych w mieście. Bo z braku dziupli i budek osiedlają się także w domach (jakąś szparę w ścianie zawsze się znajdzie).

Gniazdo trzmiela parkowego (drzewnego) jest dość duże, mieści 150 lub więcej osobników (czasem nawet do 400 robotnic). Gatunek ten gromadzi zebrany pyłek kwiatowy w osobnych komórkach i karmi każdą larwę indywidualnie. Żeby wykarmić tak dużą liczbę „żołądków” robotnice odwiedzają ogromną gamę roślin kwitnących, w tym i drzew. Często odwiedzają maliny i jeżyny. Żeby więc trzmiele utrzymały się w mieście musi być dużo kwitnących roślin, na trawnikach (raczej łąkach kwietnych) jak i kwitnących drzew. I to przez cały sezon wegetacyjny.

Trzmiel parkowy zakłada gniazda w marcu (zakładane przez królowe, które przezimowały). Królowa składa jaja, najpierw sama dba o pokarm dla rozwijających się larw. Ale gdy pojawią się robotnice (samice), to one przejmują ciężar zdobywania pokarmu dla całej kolonii. Z niezapłodnionych jaj wylęgają się samce. Czasem robotnice próbują składać jaja (są niezapłodnione i z nich także wylęgają się samce), ale najczęściej królowa zjada takie jaja a "robotnicę" karci. Mimo to, badania genetyczne wykazały że nawet kilka procent samców w gnieździe pochodzi od robotni i to czasem z zupełnie innego gniazda (rodziny). Na początku lipca kończy się cykl życiowy gniazda. W sprzyjających okolicznościach może pojawić się drugie pokolenie – pod koniec lata.

Królowe trzmieli parkowych mogą być poliandryczne, to znaczy nasienie może pochodzić od kilku samców. W rezultacie robotnice (siostry) mogą mieć różnych ojców. Wielokrotne krycie nie jest powszechne w trzmieli. U trzmiela parkowego poliandryczność najpewniej związana jest z krótkimi czasem kopulacji i niewielką ilością plemników dostarczanych w czasie kopulacji. Na dodatek samica B. hypnorum może parzyć się dwa-trzy razy w ciągu swojego życia (nawet do sześciu razy), co nie jest typowe dla trzmieli innych gatunków.

Ale pszczołowate z rodzaju Bombus są różne. Bardzo podobnie wyglądają trzmielce. To takie pasożytnicze trzmiele. Samica wkrada się do gniazda, zabija lub przepędza królową i znosi własne jaja. A robotnice przejętego gniazda pracują dalej i karmią nie swoje siostry, nie swojego gatunku. W gniazdach naszego trzmiela parkowego pasożytem gniazdowym jest Bombus norvegicus - trzmielec górski.

Trzmiele tak jak i inne pszczołowate są „osami” które przeszły na pełen wegetarianizm: larwy karmione są pyłkiem i nektarem kwiatowym. Pokarm dorosłych jest taki sam. Osy co prawda w stadium imago żywią się również sokami i owocami, ale swoje larwy karmią innymi owadami.

Życie trzmiela parkowego nie jest łatwe: brak drzew dziuplastych, brak dużej liczby kwitnących roślin i na dodatek pasożyty gniazdowe.

Zobacz także :

1 komentarz:

  1. Świetny tekst!
    Inna sprawa źe nigdy by mi do głowy nie wpadło szukać informacji na fejsie, od tego są fora takie jak entomo, czy bioforum.

    OdpowiedzUsuń