21.02.2026

Regulamin nagrywania na wykładzie (propozycja)

 

Rozmyślając w czasie pisania poprzedniego tekstu wpadłem na pomysł aby zaproponować jakiś przykładowy, wzorcowy regulamin, dotyczący nagrywania wykładów i sposobu wykorzystania.  Proponując studentom nagrywanie moich wykładów od razu mógłbym coś konkretnego im podesłać. I taki regulamin, w dwóch wersjach (rygorystycznej i liberalnej), przygotowałem wspólnie z Gemini. I znowu to uporczywe pytanie: wspólnie czy za pomocą? To nie jest tylko różnica semantyczna, to także kwestia antropomorfizmów. Na razie pozostawiam to nierozstrzygnięte, wrócę do tego w kolejnym wpisie na blogu


Opcja 1: Model "Zaufanie i kontrola" (rygorystyczny)

Ten wariant zakłada, że wykład jest unikalnym wydarzeniem "tu i teraz", a student musi uzyskać wyraźną autoryzację na każdą formę cyfrowego zapisu.

Treść zapisu:

"Utrwalanie zajęć (audio/wideo) jest dopuszczalne wyłącznie po uzyskaniu każdorazowej, pisemnej lub ustnej zgody prowadzącego przed rozpoczęciem wykładu. Nagranie może służyć wyłącznie do osobistych celów edukacyjnych (odsłuch). Zabrania się wprowadzania nagrań do systemów AI (transkrypcja, generowanie podsumowań) bez potwierdzenia bezpieczeństwa przetwarzania danych przez dostawcę narzędzia. Udostępnianie nagrań osobom trzecim lub w sieci skutkuje natychmiastowym skierowaniem sprawy do komisji dyscyplinarnej."

Plusy:

     Maksymalne bezpieczeństwo: Wykładowca czuje się komfortowo, wiedząc, że jego głos nie krąży po serwerach korporacji AI.

     Ochrona wizerunku: Drastycznie spada ryzyko "wycinania memów" i ośmieszania w sieci.

     Budowanie relacji: Student musi nawiązać kontakt z prowadzącym, by uzyskać zgodę.

Minusy:

     Bariera technologiczna: Studenci z trudnościami w nauce (np. dysleksja) mogą czuć się stygmatyzowani koniecznością ciągłego proszenia o zgodę.

     Biurokracja: Konieczność uzyskiwania zgody za każdym razem jest uciążliwa dla obu stron.

     Martwe prawo: Ryzyko, że studenci i tak będą nagrywać "pod ławką", by nie przechodzić przez procedury.

Opcja 2: Model "Otwarta edukacja cyfrowa" (liberalny)

Ten wariant uznaje technologie (w tym AI) za naturalne wsparcie procesu uczenia się, nakładając odpowiedzialność na studenta.

Treść zapisu:

"Studenci są uprawnieni do rejestrowania warstwy dźwiękowej wykładów w celu sporządzania notatek i korzystania z narzędzi wspomagających naukę (transkrypcja AI, mapy myśli). Rejestracja wideo wymaga osobnej zgody. Student ponosi pełną odpowiedzialność za zabezpieczenie nagrania przed dostępem osób nieuprawnionych. Wykorzystanie nagrań do celów innych niż edukacja własna (np. publikacja w mediach społecznościowych) jest zabronione i stanowi naruszenie dóbr osobistych prowadzącego."

Plusy:

     Wsparcie inkluzywności: Każdy student, bez tłumaczenia się, może dopasować sposób notowania do swoich potrzeb.

     Nowoczesność: Uczelnia promuje wykorzystanie AI jako narzędzia pracy, co przygotowuje do rynku pracy.

     Brak "szarej strefy": Jasne zasady eliminują nagrywanie z ukrycia.

Minusy:

     Ryzyko wycieku: Większa liczba nagrań to statystycznie większa szansa, że któreś przypadkiem (lub celowo) trafi do sieci.

     Autocenzura wykładowcy: Prowadzący, wiedząc, że jest "z automatu" nagrywany, może unikać kontrowersyjnych, ale ciekawych naukowo przykładów.

     Kwestia RODO: Przesyłanie głosu wykładowcy do chmury zewnętrznych firm AI bez jego wyraźnej zgody na dany model (np. ChatGPT) pozostaje prawnie śliskie.

Porównanie w pigułce

Cecha

Model Rygorystyczny

Model Liberalny

Zgoda

Wymagana każdorazowo

Domniemana (dla audio)

Wykorzystanie AI

Ograniczone/Warunkowe

Pełne (jako pomoc naukowa)

Główny cel

Ochrona twórcy

Efektywność studenta

Atmosfera

Formalna, kontrolowana

Partnerska, oparta na zaufaniu


Wróćmy do dyskusji nad formami zapisywania wykładów. To może sam wykładowca powinien nagrywać swój wykład i przesyłać wraz z prezentacją w pdf? Tak właśnie zamierzam robić w tym semestrze. A może to sam wykładowca powinien dokonać audiodeskrypcji i poprosić studentów o naniesienie poprawek i uzupełnień do takiego tekstu? Może nawet studenci mogliby dodać własne komentarze i głosy w dyskusji, jakieś uzupełnienia? W taki sposób powstawałby nowoczesny skrypt w formie e-booka. I to chcę niebawem wypróbować w praktyce. Sam jestem ciekawy co z tego wyniknie.

To, co zamierzam przetestować w działaniu, to przejście od modelu „wykładu jako występu” do modelu „wykładu jako współtworzonego projektu”. Wszak czuję się projekczycielem a nie tylko nauczycielem. Taki model zamienia jednostronny przekaz w proces budowania bazy wiedzyTaki „żyjący skrypt” w formie e-booka czy interaktywnej wiki (w latach ubiegłych próbowałem realizować na zajęciach wikipeojekty, jest więc już jakieś doświadczenie) to marzenie wielu dydaktyków, ale w praktyce akademickiej budzi skrajne emocje.

Wspólne tworzenie „żywego skryptu” to mój plan na najbliższe miesiące. Jestem otwarty na błędy (swoje i studentów). Wiem, że nie wszystko udaje się zgodnie z pierwotnym planem i są konieczne korekty i zmiany. Czasem drobne, czasem większe. Przygotowałem scenariusz dla siebie i dla potrzeb opracowywanego właśnie poradnika dydaktycznego. W tym scenariuszu wykładowca dostarcza „szkielet” (audio + prezentacja + surowa transkrypcja), a studenci pełnią rolę redaktorów, dodając przypisy, wyjaśnienia trudnych pojęć i podsumowania dyskusji. Są realnie współtwórcami wiedzy, utrwalonej w formie elektronicznego skryptu.

Plusy:

  • Głębokie przetwarzanie treści. Student, który musi poprawić transkrypcję AI lub dopisać komentarz do wypowiedzi kolegi, uczy się znacznie szybciej niż ten, który tylko słucha.
  • Wysoka jakość materiałów. Powstaje skrypt dobrze dopasowany do tego, co faktycznie było na zajęciach, a nie ogólny podręcznik sprzed 5 lub 20 lat.
  • Eliminacja szarej strefy. Skoro wykładowca sam daje nagranie, znika problem nagrywania „pod ławką”. On ma kontrolę nad tym, która wersja nagrania jest „oficjalna”.
  • Inkluzywność. Gotowy e-book z audiodeskrypcją to ogromne ułatwienie dla osób niedowidzących, niedosłyszących czy obcokrajowców. A takich mamy nawet w Olsztynie i to nie tylko z Ukrainy czy Białorusi.

Minusy:

  • Obciążenie wykładowcy. Przygotowanie czystego audio, wrzucenie go do transkrypcji i moderowanie poprawek studentów to dodatkowe godziny pracy, za które uczelnie rzadko płacą. Ale przecież można potraktować to jako element wykładu. Przecież za przygotowanie się do wykładu także nie ma osobnego wynagrodzenia. pensja wykładowcy akademickiego w części wynika z praw autorskich a nie umowy-zlecenia.
  • Problem „pasażera na gapę".  W grupie 100 osób, 5 będzie rzetelnie edytować skrypt, a 95 po prostu pobierze gotowca przed egzaminem, nie angażując się w proces.
  • Odpowiedzialność za błędy. Jeśli student wpisze w takim wspólnym e-booku błąd, a inny student się go nauczy, kto ponosi odpowiedzialność? Wykładowca musiałby dokonać finalnej redakcji (tzw. peer-review).
  • Kwestia RODO w dyskusji. Jeśli nagrywamy głosy studentów, biorących udział w dyskusji, każdy z nich musi wyrazić zgodę na umieszczenie swojej wypowiedzi w ogólnodostępnym skrypcie (chyba, że umieścimy w formie zanonimizowanej).

Jak to mogłoby wyglądać w praktyce? Aby taki model nie stał się chaosem, można wykorzystać konkretne ekosystemy cyfrowe. Ciągle się zmieniają i unowocześniają, więc nie wymieniam wszytskich obecnie dostępnych. Zwłaszcza informacje i umiejętności cyfrowe bardzo szybko się dezaktualizują. Po pierwsze wspólna przestrzeń, gdzie audio jest osadzone obok tekstu, a studenci dodają komentarze w chmurkach. Ja planuję zrobić to w Zespole MS Teams bo narzędzie jest bezpłatnie dostępne na mojej uczelni. Jeszcze nie wiem, czy udostępnię samą audiodeskrypcję czy także nagranie audio. Przedyskutuję to na pierwszych zajęciach. Po drugie potrzebne są narzędzia, które wykonują transkrypcję. A do rozważenia są narzędzia, które w czasie rzeczywistym robią transkrypcję, którą studenci mogą edytować „na żywo” w trakcie wykładu. Tego jeszcze nie potrafię i nie znam takich narzędzi. Dla mnie to jeszcze pieśń przyszłości. Na razie wykorzystam audiodeskrypcję po nagraniu.

Czy to przejdzie? Takie rozwiązanie wydaje się dobre dla małych grup zajęciowych (do 15-20 osób), gdzie każdy czuje się odpowiedzialny za wynik. W wielkich aulach na 100-200 osób system ten prawdopodobnie by się załamał pod ciężarem chaosu redakcyjnego lub braku zaangażowania większości. Będę miał okazję sprawdzić a małej grupie jak i nieco większej ok. 40-50 osób. Cztyli mam raczej warunki komfortowe.

Wykładowcy często boją się też, że jeśli stworzą „idealny e-book”, to ich obecność na uczelni stanie się zbędna – a to uderza w poczucie bezpieczeństwa zawodowego. Jak temu przeciwdziałać? I po co są wykładowcy akademiccy? Do mówienia czy do tworzenia? Czy są nauczycielami/wykładowcami czy też projekczycielami (projektantami przestrzeni edukacyjnej)? To oczywiście osobne zagadnienie, któremu warto poświęcić więcej uwagi w kolejnych tekstach na niniejszym blogu.

Niżej zamieszczam jeszcze kilka przydatnych materiałów, przygotowanych z wykorzystaniem AI. Może ktoś wykorzysta. Ja umieszczam dla siebie (by mieć pod ręką) i dla studentów, którzy zechcą wziąć udział w moim dydaktycznym eksperymencie.


Instrukcja: System Współtworzenia Notatek 

(AI-Collaborative Script)

Cel: Przekształcenie wykładu w interaktywną bazę wiedzy przy prawie zerowym koszcie.


KROK 1: Rejestracja i transkrypcja (wykładowca)

Zamiast pozwolić na kilka- kilkanaście lub kilkadziesiąt amatorskich nagrań „spod ławki”, przejmij kontrolę nad źródłem.

     Narzędzie, np. Otter.ai  (automatyczna transkrypcja w czasie rzeczywistym) lub Scribe (ElevenLabs). Ja osobiście kupiłem cyfrowy dyktafon z wbudowanym, dedykowanym narzędziem chmurowy Doway. Najlepiej przed rozpoczęciem samemu sprawdzić i zrobić kwerendę aktualnie dostępnych i dobrych narzędzi. Albo skonsultować się ze studentami, może oni akurat już mają to rozpoznane.

     Działanie. Nagraj audio telefonem lub laptopem (lub cyfrowym dyktafonem). Darmowe wersje tych narzędzi oferują wysokiej jakości transkrypcję (nawet do 98% dokładności w j. polskim w 2026 r.). Jakość transkrypcji zależy także od naszej dykcji jak i odległości mikrofonu od mówiącego. Część można poprawić po pierwszych próbach bez wymiany sprzętu czy aplikacji.

     Efekt. Po wykładzie masz surowy tekst tego, co dokładnie zostało powiedziane. Z mniejszymi lub większymi błędami, w zależności od dykcji i sprawności aplikacji. To półprodukt do dalszych działań.

KROK 2: Wspólna przestrzeń edycji (studenci + wykładowca)

Udostępnij tekst tam, gdzie studenci mogą go wzbogacić (edytować i uzupełniać). Ja zrobię to w Zespole MS Teams, ale można w chmurze, np. One Drive, Google Dysk itp.

     Narzędzie, np.  Notion lub Google Docs lub w Zespole na MS Teams. Ja na początek wybieram do ostanie, bo jest akurat dostępne na mojej uczelni, także dla studentów. I zamknięta przestrzeń, co utrudni ewentualny dostęp osób nieuprawnionych.

     Działanie. Wklej transkrypcję do dokumentu i udostępnij link grupie z prawami do komentowania/edycji.

     Zadanie dla studentów, pracują w grupach z podziałem na sekcje (zadania):

1.    Redaktorzy: Poprawiają błędy w transkrypcji (nazwiska, terminy łacińskie, pojęcia naukowe itp.).

2.    Ilustratorzy: Wklejają zdjęcia slajdów lub schematy z tablicy w odpowiednie miejsca (prezentację można zapisać  jako jpg – każdy slajd oddzielnie i w takiej formie udostępnić studentom do dalszych prac).

3.    Komentatorzy: Dodają pytania do trudnych fragmentów. Uzupełniają definicje trudniejszych terminów i pojęć. Uzupełniają fragmenty treści z innych źródeł (polecancyh lub samodzielnie wyszukanych).

KROK 3: Synteza i pomoce naukowe (AI + studenci + wykładowca)

Użyj AI, aby przetwarzać treść i  „wycisnąć” z tekstu esencję.

     Narzędzie. Google NotebookLM (bezpłatne i bezpieczne dla danych, korzystam i bardzo sobie chwalę. Może być inne narzędzie do analizy pdf lub dokumentów.

     Działanie. Wrzuć gotowy, poprawiony tekst do NotebookLM, najlepiej w formacie pdf. Można uzupełnić o kolejne pliki.

     Co zyskujesz? Jednym kliknięciem wygenerujecie:

  •       Podsumowanie 
  •     Mapę myśłi
  •       Bazę fiszek do powtórek przed egzaminem.
  •       Przewodnik po pojęciach (Glossary).
  •       I więcej, np. podcast, wideo story itp.

Zasady Bezpieczeństwa (Złota Zasada)

Aby system działał, na pierwszych zajęciach ustalcie:

  1. Zamknięty obieg: Materiały są dostępne tylko dla osób z grupy (wymagane logowanie mailem uczelnianym). Taka przestrzeń zapewnia mi np. Zespół Teams
  2. Ochrona prywatności: Głosy studentów z dyskusji są transkrybowane anonimowo (np. jako „Student 1”).
  3. Weryfikacja merytoryczna: Wykładowca raz w miesiącu zagląda do dokumentu, by zatwierdzić kluczowe definicje (tzw. Final Review).

Dlaczego warto to wdrożyć?

Dla Wykładowcy

Dla Studenta

Gotowy skrypt – po semestrze masz materiał na autorską (współautorską) książkę/skrypt.

Lepsze wyniki – aktywne przetwarzanie treści to najlepsza metoda nauki. Możliwość bycia współautorem skryptu.

Mniej pytań – studenci znajdują odpowiedzi we wspólnym dokumencie.

Dostępność – dobre wsparcie dla osób z dysleksją lub obcokrajowców.

Prestiż – jesteś liderem nowoczesnej dydaktyki na wydziale.

Współpraca – budujecie społeczność, a nie tylko „zaliczycie”.

 

Oto propozycja wiadomości, którą wykładowca może wysłać do studentów (np. przez USOS, Moodle lub e-mail). Opracowana przez AI. Jest napisana w tonie partnerskim, profesjonalnym, ale z nutką nowoczesności, co od razu ustawia dobrą dynamikę w grupie.

Temat: Wykład 2.0: Tworzymy wspólnie naszą bazę wiedzy!

Szanowni Państwo,

Zamiast tradycyjnych, rozproszonych notatek, w tym semestrze chciałbym zaproponować Państwu udział w innowacyjnym projekcie „Żywego Skryptu”. Moim celem jest, abyście wynieśli z tego przedmiotu nie tylko wiedzę w głowach, ale i profesjonalnie opracowane materiały, które posłużą Wam w przyszłości.

Na czym to będzie polegało?

  1. Ja dostarczam „surowiec”: Po każdym wykładzie udostępnię Państwu cyfrową transkrypcję audio (wygenerowaną przez AI) oraz prezentację w formacie PDF.
  2. Państwo tworzycie „wartość dodaną”: W udostępnionym dokumencie na platformie [Notion/Google Docs] będziemy wspólnie redagować te treści. Zapraszam do uzupełniania definicji, dodawania zdjęć tablicy, schematów oraz wyjaśniania trudniejszych fragmentów.
  3. AI wspiera nasz proces: Na bazie wspólnie opracowanego tekstu, przy użyciu narzędzi takich jak NotebookLM, przygotujemy wspólnie zestawy fiszek, quizy powtórkowe i mapy myśli przed egzaminem.

Dlaczego warto się zaangażować?

     Efektywność: To najlepsza forma nauki – zamiast biernego słuchania, aktywnie tworzycie treść.

     Bezpieczeństwo: Oficjalne nagrania i transkrypcje kończą problem „nielegalnych” nagrań spod ławki. Mamy jedno, rzetelne źródło.

     Wsparcie: Gotowy skrypt będzie ogromnym ułatwieniem dla każdego z Państwa podczas powtórek do kolokwium.

Zasady gry:

Materiały są przeznaczone wyłącznie do naszego użytku wewnętrznego. Szanujemy wzajemnie swoją prywatność oraz moją własność intelektualną – nie udostępniamy skryptu poza naszą grupę. Link do wspólnego obszaru roboczego prześlę po najbliższych zajęciach, na których omówimy krótkie kwestie techniczne.

Co Państwo o tym sądzą? Czy są chętni do objęcia roli „Redaktorów Naczelnych” naszej bazy wiedzy?

Do zobaczenia na wykładzie!

Z poważaniem,

[Imię i Nazwisko Wykładowcy]



I jeszcze jeden przydatny materiał Oto krótka, konkretna lista zasad, które warto dołączyć do projektu  "Żywego Skryptu" (system współtworzenia notatek). Ma ona na celu zapewnienie rzetelności materiałów i ochronę autorytetu wykładowcy.

 

Kodeks Etyki AI Studenta-Redaktora

Jako współtwórca bazy wiedzy, używasz narzędzi AI nie po to, by zastąpić myślenie, ale by je wzmocnić. Oto zasady, których przestrzegamy:

  1. Zasada „Wykładowca ma rację”

     Jeśli AI wygeneruje definicję sprzeczną z tym, co padło na wykładzie – priorytet ma słowo wykładowcy. Narzędzia AI potrafią „halucynować” (zmyślać fakty), więc Twoim zadaniem jest weryfikacja merytoryczna każdego wygenerowanego akapitu. Możesz zwrócić się z prośba o wyjaśnienie do wykładowcy w razie wątpliwości.

  1. Zakaz „Wklej i zapomnij”

     Nigdy nie wrzucaj surowej transkrypcji prosto do wspólnego dokumentu bez jej przeczytania. Usuwaj błędy językowe, powtórzenia (tzw. „ee”, „yy”) i dbaj o to, by tekst był czytelny dla innych.

  1. Transparentność narzędzi

     Jeśli fragment notatki został wygenerowany przez AI (np. podsumowanie rozdziału), oznacz go krótką ikoną lub przypisem. Dzięki temu inni studenci będą wiedzieć, że treść ta wymaga czujności.

  1. Ochrona kontekstu i humoru

     AI często nie rozumie ironii, żartów czy kontekstu kulturowego. Jako redaktor dbaj, by anegdoty wykładowcy były opisane z wyczuciem, lub usuwaj je, jeśli ich spisanie mogłoby postawić prowadzącego w niezręcznej sytuacji.

  1. Poufność i „Cyfrowy Mur”

     Nagrania audio i surowe transkrypcje są danymi wrażliwymi. Nigdy nie wrzucaj ich do publicznych, darmowych narzędzi AI, które wykorzystują dane do trenowania swoich modeli (chyba że wykładowca wskazał konkretne, bezpieczne narzędzie).

  1. Zakaz fabrykowania dowodów

     Nigdy nie używaj AI do dopisywania treści, których wykładowca nie wypowiedział, aby „urozmaicić” skrypt. Skrypt ma być wiernym (choć redakcyjnie poprawionym) zapisem procesu dydaktycznego.

Jak to wdrożyć technicznie?

Możesz zaproponować wykładowcy stworzenie „Logu Edycji” na końcu dokumentu, gdzie studenci wpisują np.:

„Sekcja 3: Transkrypcja poprawiona przez AI (Claude 3.5), zweryfikowana merytorycznie przez Annę Kowalską. Dodano fiszki.”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz