03.11.2018

Między pluralizmem i demokracją a dyktaturą

"Prezentujący kwartalnik [chodzi o Aneks] tekst wstępny (....) zbudowaliśmy wokół tezy, że zasadniczy podział w Polsce nie przebiega wedle klas ani na kraj i emigrację, tylko na zwolenników społeczeństwa pluralistycznego i demokratycznego oraz na stronników dyktatury."

Słowa wypowiedziane blisko 50 lat temu, w zupełnie innych czasach i innej sytuacji. A przecież są tak bardzo aktualne i prawdziwe. Dobrze oddają stan polskiego społeczeństwa i procesów, które się nie tylko obecnie dzieją. Być może ten sposób patrzenia na świat (pluralizm, demokracja kontra autorytaryzm i dyktatura) jest bardzo głęboki i ciągle istotny (uniwersalny, nie tylko polski). Zmieniają się ustroje (socjalizm, wolna i liberalna Polska), a spór o wizję świata nie ustaje. Czasem chyba nabiera intensywności w czasie przesileń.

Choroba ma to to siebie, że leżąc w łóżku można więcej poczytać. Właśnie skończyłem lekturę "... bardzo dawno temu, mniej więcej w zeszły piątek...", rozmowę Aleksandry Pawlickiej z Janem Tomaszem Grossem (wydana w 2018). Bardzo pouczająca lektura. Nie czytałem książek Grossa, ani Sąsiadów: historia zagłady żydowskiego miasteczka, ani Strachu, ani Złotych żniw. Teraz chyba do nich sięgnę.

Z każdej lektury można wyczytać coś dodatkowego, niby marginalnego i poza tematem. Dla mnie było na przykład zacytowane wyżej zdanie. W kontekście współczesności wydaje się nad wyraz trafne i ponadczasowe. Te dwie różne postawy wobec świata widać chyba nawet w życiu codziennym, w nawykach zarządzania, podejmowania decyzji, prowadzenia firmy czy nawet zwykłych ludzkich dyskusji.

2 komentarze:

  1. Sięgnąłem swego czasu po "Strach" - do połowy lektura zajmująca a potem "siada" tak jakby Autorowi zabrakło energii i materiału, wątki się powtarzają. Jako czytelnik czułem jakby Autor doszedł do wniosku że treści jakie chce przekazać koniecznie trzeba wtłaczać przysłowiową łopatą. Ale przeczytać warto bo dalej za mało wiemy o naszej historii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka miesięcy temu przeczytałem "Miasta śmierci. Sąsiedzkie pogromy Żydów" autorstwa dr. Mirosława Tryczyka, Dużo faktów. Rzetelna historycznie. Wstrząsająca lektura. Polecam.

      Usuń