29.11.2025

5 filarów retoryki uzupełnione wspomaganiem sztucznej inteligencji

Graficzne zobrazowanie pięciu filarów retoryki, wygenerowane przez Gemini.

 
Czytałam w wersji redakcyjnej książki. Ale ta kwestia jakoś mi umknęła. A teraz kiedy Marek Stączek umieścił ten fragment na swoim Facebooku, to dotarło do mnie  zupnie inaczej. Teraz dopiero dostrzegłem. Może dlatego, że wiedza podane w małej i samodzielnej porcji? A może w dobrym momencie, gdy akurat po różnych konferencjach zastanawiałem się dlaczego niektóre prezentacje i wystąpienia źle są przygotowane. a inne znakomicie. Tak jak w starej piosenne, odpowiednia dziewczyna w odpowiednim momencie. Tyle ze nie o miłość tu chodzi a wpasowanie się małego puzzla wiedzy. I rozmyślałem o AI, jako narzędziu wspierających lub wyręczającym przygotowanie prezentacji (nie tylko studenckiej).

Tak więc mała porcja wiedzy (mikrouczenie się) w odpowiednim momencie. I zaskoczyło w mojej głowie. Coś nowego dla siebie samego odkryłem i tymi mikroodkryciami właśnie się dzielę.

Notowanie to nie tylko archiwizacja treści, ale przede wszystkim sposób myślenia. Notowanie to przetwarzanie informacji i wiązanie z tym, co się już wiedziało i rozumiało (konstruktywizm). Uczenie się to samodzielne budowanie własnej wiedzy (konstruktu) z tego co już w głowie było, z tym co właśnie dociera. A dociera przez różne filtry, zmieniające oryginalna treść. Uczenie się to nie jest kopiowanie,

W czasach z AI nasze uczenie się i budowanie własnego konstruktu ulega znaczącej zmianie. Jak zmienia się nasz, ludzki sposób poznawania i rozumienia, gdy posługujemy się nowymi narzeczami AI do notowania, rysowani, przetwarzania? Nowa symbioza i powstaje nowy człowiek. Czy tego nowego nazwiemy Homo sapientissimus czy może Homo artyficialis? Podstawy behawioralne do wyróżniania nowego gatunku są jak najbardziej zasadne.

Właściwa grafika. Ale taką można szybko zrobić w szablonie schematów w Power Poicie.

Ale do rzeczy czyli do pięciu filarów przygotowania dobrego wystąpienia ustnego. Marek Stączek na Facebooku tak napisał:

„Pięć filarów, a nie jeden filar. Budowa na jednym, to zapowiedź katastrofy! Ojcowie retoryki mówili - w procesie przygotowania mowy ważna jest:

1. „Inwencja” – umiejętność znalezienia tematu, trafnego określenia istoty problemu, czy szukanie inspiracji w oryginalnym uchwyceniu zagadnienia.

2. „Dyspozycja” – opracowanie ciekawej konstrukcji wypowiedzi,

3. „Elokucja” – celowy dobór słów, klarowne zbudowanie zdań.

4. „Memoria” – pamięciowe opanowanie materiału.

5. „Akcja” – odpowiednie zaprezentowanie na forum opracowanej treści.

Można by powiedzieć, że na całą aktywność mówcy popatrzyli w ujęciu chronologicznym – wszystko zaczyna się od poszukiwania pomysłu, przez gromadzenie materiału, selekcję i wybranie najlepszych treści, następnie ułożenie całości w spójną konstrukcję, wreszcie dopracowanie pomniejszych elementów tj. fraz, zwrotów, czyli cyzelowanie całego przekazu. Potem samodzielne notowanie, ćwiczenie, powtarzanie – uczenie się tekstu na pamięć, by wreszcie wejść w fazę ostatnią – „odegranie” przed publicznością, czyli zagadnienie dotyczące dramaturgii, mowy ciała, wykorzystanie dostępnej przestrzeni etc.

Jak powiedziałem, można na te pięć tematycznych bloków patrzeć jak na serię kolejno następujących po sobie etapów, ale można zaproponować inną optykę, wedle której ojcowie retoryki chcieli zasugerować nam gradację, tzn. określenie, co jest kluczowe, by nie powiedzieć najważniejsze w całej tej aktywności, czyli – praca intelektualna. Myślenie, twórczy proces, którego celem jest opracowanie unikalnej, perswazyjnej, ciekawej treści.

A jak zerkniemy do standardowego programu z prezentacji publicznej, to tam zwykle rozwijany jest piąty z podanych elementów, czyli „akcja” – jak przed słuchaczami odpowiednio zaprezentować treść (kontakt wzrokowy, gesty, posługiwanie się slajdami, etc.) To ruch spod znaku „odejście od źródła”. Podobnie przywoływani dziennikarze i prezenterzy – Ci też tylko o „memoria” i „akcja”.

PS. Ciąg dalszy w książce pt. "TREMA. Ponad 102 pomysły na tremę" (publikacja w przygotowaniu).”

Na co zwróciłem uwagę? Na piramidę. Że to co najważniejsza jest w podstawie a nie na samych wierzchołku. A gdyby do tego tekstu i moich przemyśleń dodać grafikę? Jestem wzrokowcem i lubię ilustracje. Lubię myśleć obrazami. Przeczytałem ten krótki tekst i zanotowałem ręcznie w notatniku swoje refleksje, rozwinięcie, inne ujęcie. Pierwszy element przetwarzania i powtarzania (zapamiętywania). A może zmienić słowa by brzmiały bardziej współcześnie? To dłuższe zadanie i też głębsze przetwarzania, wiązanie z już posiadanym we własnej głowie konstruktem wiedzowym.  Zostawiam na potem. Ale może narysować notatkę graficzną? By lepiej zapamiętać i mię „momorię” do snucia opowieści. Narysować manualnie w zeszycie, nawet kredkami. Lubię rysować choć zajmuje to czas. Ale jak to potem umieścić w prezentacji, np. dla studentów na wykładzie lub ćwiczeniach? Zeskanować? A czy można wykorzystać AI? Jest okazja sprawdzić szybko i łatwo. Wykorzystałem Gemimi i Cipilot.

Piramida wyszła szybko. Ale chciałem inaczej, żeby co innego było u podstawy. Zmiana promptu i po kilku, kilkunastu sekundach nowa wersja. Łatwo i sprawnie. Owszem, często pojawiają się błędy literowe i nie ma jak tego rysunku w png czy jpg edytować by poprawić. A może w formie strzałki, jako procesu, zamiast piramidy? Tu już więcej było problemów. Zarówno piramidę jak i strzałkę (proces) dość łatwo można zrobić w Power Poince. I edytować by zmodyfikować. W tym przypadku AI nie jest lepszym rozwiązaniem mimo ze daje rezultaty tak o dwa, trzy razy szybciej. Używanie AI do takich zadań to duże marnowanie energii i wody do chłodzenia serwerów. Dodatkowo przy edycji schematu w Power Poicie więcej przetwarzam treści, bo muszę coś wybrać, zdecydować się na kolory i wpisać tekst. Ciut dłużej ale efektywniej dla mózgu. Bo bez wysiłku nie ma procesu uczenia się. Co zbyt łatwo przychodzi i i szybko ulatuje.

A czy AI może coś, czego ja w szablonie Power Pointa nie zrobię? Na przykład grafika w formie zdjęcia, malarstwa itp. Prompt to zaledwie 1-3 minuty. Jeszcze szybciej rezultat. Ale tu zaczęły się schody. I liczne logiczne błędy, w kolejności w kompletności. I nie da się tego poprawić. Na górnym zdjęciu wybrałem najlepszy rezultat. Pokazać te 5 filarów jako drogę do przebycia a nie piramidę (bo można różnie interpretować ważność tego co na górze lub na dole. Dobrym przykładem jest piramida zapamiętywania).

I jaką przygotuję opowieść do tej grafiki, opartej na ustaleniach starożytnych retorów i odnowionych dla współczesności? Na przykład taką:

1.      Inwencja to umiejętność znalezienia tematu, trafne określenie istoty problemu czy szukanie inspiracji w oryginalnym uchwyceniu wypowiedzi. Oryginalność nas przyciąga. Tak rozumiana inwencja retoryczna to przede wszystkim kreatywność i szeroka wiedza w poruszanym temacie. To także znajomość publiczności czyli odbiorcy. Szerokiej wiedzy szybko nie zdobędziemy ale publiczność można poznać. Trzeba tylko chcieć i wiedzieć, ze warto to zrobić.

2.      Dyspozycja to umiejętność opracowania ciekawej konstrukcji wypowiedzi, dostosowanej do konkretnego odbiorcy. Dyspozycja to znajomość szablonów wypowiedzi. Te szablonu można poznać i to dość szybko. Wypracowane zostały przez stulecia.

3.      Elokucja (aż prosi się o jakieś współczesne słowo). Celowy dobór słów, klarowne zbudowanie zdań. Tego powinno się uczyć w szkole na języku polskim, teraz chyba zbyt mocno przeładowanym historią literatury. Owszem, można się uczyć mówić na przykładzie historii literatury, ale to nie dawna literatura jest celem. Może być tylko narzędziem. Kompetencje językowe z dykcją włącznie, są bardzo przydatne. To logika formułowanych zdań i przejrzystość wypowiedzi. A używane słowa zależą od wiedzy i rozumienia tematu oraz znajomości publiczności. By mówić do ludzi i być rozumianym,

4.      Memoria czyli pamięciowe opanowanie referatu. Kiedyś należało się nauczyć na pamięć, stąd poezja i rym oraz rytm. Łatwiej zapamiętać coś, co jest opowieścią z fabułą. Trudniej zapamiętać dłuższe wypowiedzi. Pismo i kartki ułatwiają zapamiętywanie. Można całe wystąpienie zapisać. Ale wtedy grozi odczytaniem z kartki (odczyt a nie referat). Lepszym rozwiązaniem jest konspekt ze słowami kluczowymi, kamieniami milowymi wypowiedzi. Albo jeszcze lepiej posłużyć się narysowaną mapą myśli (też pamięć zewnętrzna). Czasem pomagają rekwizyty/. W dobie Power Pointa kusi by treść wypowiedzi zapisać na slajdach. Ale wtedy wychodzi karaoke. Lepiej na slajdach wstawić grafikę i pojedyncze słowa, będące dla mówcy kamieniami milowymi.

5.      Akcja czyli odpowiednie zaprezentowanie publiczne opracowanej treści. I z tym bywa różnie. Czasem trema przeszkadza, czasem mówca popłynie i nie przestrzega czasu wyznaczonego na jego wystąpienie. Akcja to mówca na pierwszym planie a nie prezentacja na ekranie czy kartki, z których czyta. Prezentacja powinna być wspomagającym rekwizytem i memorią a nie głównym bohaterem referatu. By mówić do ludzi a nie jedynie w ich obecności, Akcja to umiejętność wykorzystanie przygotowanych rekwizytów. To także uwzględnienie kontekstu czasu, czyli tego co już na sali się wydarzyło. A tego nie jesteśmy w stanie wcześniej przewidzieć. Trzeba improwizować i nawiązywać do tego co tu i teraz. I najważniejsze, trzeba się zmieść w  wyznaczonym czasie. Są slajdy przeładowane treścią i mówcy, którzy nie wiedzą jak zakończyć. I przedłużają, i ględzą, kilka razy obiecują „na zakończenie”. Akcja wynika z pierwszych 4 punktów, z dobrego przygotowania.

6.      Co można dodać do starożytnych? Materiały po wystąpieniu. Nie wiem jak nazwać. To qr kody na ostatnim slajdzie (slajd oczekiwania) i przygotowane materiały papierowe do rozdania. By referat trwał mimo, że się dawno zakończył. Trzeba więc pomyśleć nad zmodyfikowaniem grafiki i dodaniem szóstego kamienia milowego.

A niżej kilka graficznych prób z AI. Ładne ale nie wszystkie są przydatne:




Wygenerowane prze Copilot. Ładnie graficznie i dodany element wędrującego człowieka. Tylko merytorycznie zgubiony drugi filar. Nie da sie poprawić. Trzeba generować ponownie. Lub szybciej samemu zrobić w Power Poincie. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz