14.10.2022

XI wystawa Grupy A*R*T

 


Po raz jedenasty spotykamy się w przyjaznych murach Biblioteki Uniwersyteckiej by pokazać swoje prace. By dać znak trwania mimo przemijania. I by estetyzować przestrzeń wokół nas mimo nieszczęść, toczących się wojen i indywidualnych zmartwień. Przez doroczny wernisaż i wystawę chcemy mieć poczucie sprawstwa i dobrego wpływu. Bo piękno jest po to by zachwycało. I my się dzielimy własnymi zachwytami. To nasze indywidualne i zespołowe poszukiwanie piękna. 

Cieszymy się tym, co zrobiliśmy w ciągu roku i tą radością - w formie wystawy - dzielimy się z innymi. Człowiek jest istotą społeczną, dlatego chcemy cieszyć się razem z innymi i dzielić się swoimi wrażeniami, artystycznymi przemyśleniami, poczuciem sprawstwa. Swoimi pracami, jakże bardzo zróżnicowanymi co do techniki i tematyki, opowiadamy o sprawach, które nas intrygują, zajmują nasze umysły i emocje. Za pomocą sztuki amatorskiej opowiadamy o świecie tak jak go widzimy.

Spotykamy się w przyjaznej przestrzeni Uniwersytetu. Pod tym dachem czujemy się wspólnotą i pozostajemy w relacjach. Pomimo tego, że większość z nas to emeryci. Nic już nie musimy a jednak pozostajemy w murach uniwersyteckich. Korzystamy z trzeciej, społecznej misji uniwersytetu. Jesteśmy jednocześnie ambasadorami Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, w czasie naszych plenerów, podróży i różnorodnych działań. Jeszcze niedawno w murach Biblioteki Uniwersyteckiej przebywała młodzież w ramach Olsztyńskich Dni Nauki i Sztuki. Teraz my korzystamy z gościnności i przyjaznej przestrzeni, by wzmacniać relacje społeczne i łączyć UWM ze społecznością lokalną.

Jako amatorzy ciągle poszukujemy, uczymy się. Nawyk uniwersyteckiego poznawania, odkrywania świata pozostał w nas. Czujemy się częścią uniwersytetu otwartego. Uniwersytet Warmińsko-Mazurski to dobra i przestrzeń dla wielu pokoleń.

W Dniu Nauczyciela zapraszam do obejrzenia praz Artystycznej Rezerwy Twórczej zaprezentowanych na 11 wystawie w murach Biblioteki Uniwersyteckiej.

11.10.2022

Multisensoryczne doświadczanie krajobrazu. Wycieczka doliną rzeki Łyny w krajobrazie kulturowym

Wraz z Regionalną Dyrekcja Ochrony Środowiska zapraszam na spacer krajobrazowy w dniu 22 października (sobota) 2022 r. Startujemy o godz. 11.00 z przystanku na ul Tuwima (na dole zdjęcie z lokalizacją).

Spacer odbywa się z okazji Dnia Krajobrazu, przypadający 20 października. Ale wygodniej jest udać się na spacer w sobotę, dlatego w Olsztynie spacer krajobrazowy odbywa się 22 października. Jak się ubrać? Pogoda zawsze jakaś jest. Co najwyżej może być nieodpowiednie ubranie do aktualnej pogody. zatem sprawdź jaka będzie i odpowiednio się ubierz. I zabierz telefon komórkowy z dostępem do Internetu. 

Zapraszam na wykład terenowy z opowieścią oraz krótkimi aktywnościami i wykorzystaniem telefonu komórkowego. Miejsce spaceru: od ul. Tuwima (przystanek autobusowy), przez dawne i osuszone jezioro Płociduga Duża, potem Łynostradą przez Park Centralny i Stare Miasto, dalej Lasem Miejskim aż na Zatorze. Koniec w okolicach ul. Wojska Polskiego i CEiKu. Czas trwania ok. 2-3 h.

Tematyka opowieści:

1. Doświadczanie krajobrazu multisensorycznie: wzrokiem, słuchem, zapachem, smakiem, dotykiem i… wirtualnie (smartfonem - bo multisensoryczność nie jedno ma imię)..

2. Ewolucja człowieka i gust artystyczny - dlaczego najbardziej podobają się nam krajobrazy półotwarte, z nielicznymi drzewami, jak na sawannie? Czy Słowianie, jako lud nadrzeczny, upodobali sobie mokradła? Biofilia czyli przywiązanie do przyrody i organizmów żywych. Krajobraz jest skalą doświadczania przyrody przez człowieka.

3. Historia krajobrazu pojeziernego, od zlodowaceń do antropocenu na przykładzie doliny rzeki Łyny i strefy przełomu. Przemiany krajobrazu pojeziernego od początku holocenu do współczesności, przykład okolic Olsztyna.

4. Antropogeniczne przekształcenia w epoce neolitu, brązu, żelaza, Średniowieczu, epoce przemysłowej i współczesności. Z przykładami z Olsztyna i okolic.

5. Płociduga Duża, jezioro rzeczne i wyspa z osadą z epoki brązu (stanowisko archeologiczne). Osuszenie jeziora i łąki użytkowane dla celów gospodarczych. Powtórna renaturyzacja.

6. Fenologiczna zmienność krajobrazu.

7. Miasto i rzeka. Antropogeniczne przekształcanie krajobrazu na terenach zurbanizowanych.

8. Gospodarowanie wodą i mała retencja. Czy wycinać roślinność w rzece i jak to wpływa na krajobraz.

9. Bioróżnorodność w czasach zmian klimatu, gatunki obce i inwazyjne (przykłady: nawłoć, kolczurka klapowana, niecierpek himalajski, rdestowe).

10. Łąki kwietne jako magazyny bioróżnorodności w krajobrazie kulturowym. Przykłady.

11. Smakowanie krajobrazu – dziko rosnące rośliny jadalne i lecznicze (m.in. czarcie żebro, czarny bez).

12. Dotykanie krajobrazu, bakterie glebowe i serotonina, dotyk i przytulanie się do drzew, chodzenie boso po ścieżce i po trawie. Dla tych, którzy się odważą.

13. Fitoncydy i związki aromatyczne, lecznicze zapachy krajobrazu.

14. Zanieczyszczenia atmosfery i zapachy miasta.

15. Wizualny obraz krajobrazu, zaśmiecenie światłem,

16. Słuchanie krajobrazu (krajobraz akustyczny)

17. Wirtualny wymiar krajobrazu czyli doświadczanie za pomocą smartfonu (aplikacje ułatwiające rozpoznawanie gatunków, np. iNaturalist, Plantnet, Birthnet, Flora Incognita itd.

18. Przyszłość i jakość życia człowieka. Zarządzanie krajobrazem. Leśne przedszkola, rezerwuary bioróżnorodności, miejsca rekreacji i wypoczynku.

oraz na Facebookowym wydarzeniu a także na Wakelecie.




10.10.2022

Nietypowa inauguracja roku akademickiego, w formie spotkania online

 Cyfrowość na dobre zagościła w murach uniwersyteckich. Mimo krygowania się i odżegnywania od kształcenia online. Cyfrowość wchodziła powoli od lat. Na skalę znaczenie szerszą zagościła w czasie pandemii, jako konieczność. Z radością wróciliśmy do spotkań bezpośrednich i tradycyjnych inauguracji w kontakcie. 

Uczestniczyłem w inauguracji wydziałowej na swojej macierzystej uczelni. W tradycyjnych didaskaliach i akademickich togach, nawiązujących do średniowiecznych tradycji. Ale najbardziej ciekawa inauguracja odbyła się online, w ramach spotkań "Akademickiego Zacisza", które od dłuższego czasu systematycznie organizuje profesor Roman Leppert. Tym razem było to spotkanie pod tytułem "Po co nam uniwersytet?" Temat jak najbardziej na czasie i dobrze pasujący do inauguracji akademickiej. 

Co jest niezwykłego w takim spotkaniu online? Sama dyskusja? Nie tylko. Internet ułatwia tworzenie wspólnot w środowiskach rozproszonych. Powtórzę to, co w czacie napisałem "A jak Pan Profesor Leppert nas tu wirtualnie gromadzi, to tworzy się czasowa, lokalna wspólnota i dyskurs? Nie trzeba więc budynku a cyfrowość pomaga nam budować wspólnotowość uniwersytecką. Uniwersytet rozproszony." I pozwolę sobie tę rozwinąć. Pytanie po co nam uniwersytet warto uzupełnić pytaniem "jaki uniwersytet". Jedna z nielicznych instytucji średniowiecza, która przetrwała do dzisiaj. Tysiącletnia tradycja, sporo zmian ale trwa. Może dlatego, że potrafił się dostosować do zmian społecznych i cywilizacyjnych? Teraz społeczność akademicka poszukuje pomysłu na siebie i na instytucję w czasach trzeciej rewolucji technologicznej upowszechniających się kontaktów zdalnych. Poszukuje nowej przestrzeni do dyskusji. Przestrzeń fizyczna to jedno. Miejsce pracy to drugie. Ale jest jeszcze intelektualna wspólnota, którą spajać mogą m.in. kontakty zdalne. Nie zamiast lecz obok i w uzupełnieniu. I pomimo różnych bolączek typu narastającego korporacyjnego jedynowładcza z dziedziczoną kulturą folwarku.

Udział w "Akademickim Zaciszu" dał mi przyjemność bycia wśród osób zastanawiających się nad przyszłością uniwersytetu. Przyjemność z przysłuchiwania się wartościowej dyskusji i interakcji, dziejących się na czacie. Internet ułatwia odszukanie swojej "bańki" zainteresowań. Odszukania się niczym w korcu maku. 

Internet i spotkania online dają możliwość przełamania rosnącego braku kolegialności i wspólnotowości. Moim zdaniem takie spotkania dają szanse na wykluwanie się innego, nowoczesnego uniwersytetu. Niczym poczwarka z zachodzącą w izolacji i spokoju metamorfozą. I z gąsienicy wylęgnie się motyl. Kolejna metamorfoza uniwersytetu na przestrzeni wielu wieków. Na to trzeba jeszcze sporo czasu. Nic co ważne nie dzieje się szybko. A może dzieje się szybko, tylko tego nie dostrzegamy?  Potrzeba przestrzeni do spokojnego dyskursu. By przemyśleć, wypróbować i upowszechnić nowe, efektywne środowisko edukacyjne. Z pewnością będzie hybrydowe, łączące tradycyjną przestrzeń fizyczną z nowo odkrywaną przestrzenią online. Zapewne przyszłość już jest, tylko nierównomiernie rozłożona. W jednych miejscach jest jej więcej, w innych prawie wcale. Mozaika siedliskowa, niczym przyrodniczy krajobraz z ekosystemami w różnym stadium sukcesji ekologicznej.

Być może kłopoty z drogą energią elektryczną i trudnościami finansowymi z ogrzaniem budynków uniwersyteckich będą kolejnym impulsem do odważniejszego i bardziej przemyślanego eksplorowania przestrzeni internetowych i włączania ich do akademickiej codzienności. Kryzysy przyspieszają społeczne rewolucje. A skoro tak, to warto intensywniej poznawać tę nową rzeczywistość i uczyć się w niej efektywnie funkcjonować. 

9.10.2022

Akademia Kobiet Wiejskich czyli jak przeciwdziałać zmianom klimatu


Po raz drugi miałem przyjemność gościć z wykładem na spotkaniu Akademii Kobiet Wiejskich. Spotkanie z bardzo licznymi kołami gospodyń wiejskich z naszego regionu. Jedna z form stowarzyszania się i aktywności mieszkańców wsi. Nie są to tylko rolnicy, dlatego aktywność wychodzi poza tradycyjne ramy. 

Opowiadałem o przyczynach i skutkach globalnego ocieplenie klimatu, wspominając o kryzysie planetarnym oraz kryzysie bioróżnorodności. Podałem różne przykłady działań lokalnych, związanych z obszarami wiejskimi i społecznościami lokalnymi, w których kobiety odgrywają wiodącą rolę. Przedstawiłem także propozycje do wykorzystania. Być może już są realizowane w wielu miejscach. Wskazywałem na znaczenie skracania łańcuchów dostaw, niepotrzebnego i dalekiego transportu towarów oraz odpadów. Podkreślałem znaczenie rękodzieła i domowego przetwórstwa z powtórnym wykorzystywaniem takich opakowań jak słoiki szklane oraz lokalnych targów w miasteczkach powiatowych. Wspominałem o malowanych przystankach i komunikacyjnym wykluczeniu oraz o znaczeniu nowych rodzajów spotkań w miejsce zanikającego "odrobku" czy spotkań typu "darcie pierza". Zmienia się struktura społeczna to i zmieniają się formy wspólnotowych aktywności.  A formy aktywności wpływają na wielkość naszej konsumpcji i produkcji odpadów. Styl naszego życia skutkuje większym lub mniejszym śladem węglowym.


Na koniec zaproponowałem wpisanie ewentualnych pytań w aplikacji Mentimeter i obiecałem na wszystkie odpowiedzieć. Słowo się rzekło, więc kobyłka u płota. Uczestnicy skierowali do nie w zasadzie dwa pytani:


Pytanie.1 "Czy w Polsce potrzeba tyle autostrad i betonu w miastach?". Jest to pytanie o samochody oraz o transport indywidualny i zbiorowy. Samochody i związane z nimi autostrady czy drogi szybkiego ruchu oraz powiązania z nimi infrastruktura, tylko w części wynikają z potrzeb komunikacyjnych. Bardziej użyteczny byłby transport publiczny - mniejsze zużycie paliwa i mniejsze emisje dwutlenku węgla, mniej zajętej przestrzeni. Jednak obecnie wiele małych miejscowości jest wykluczonych komunikacyjnie - nie dociera do nich żaden transport publiczny. W konsekwencji mieszkańcy skazani są na kupowanie samochodów, nawet najgorszej jakości. Bo inaczej nie dojada do szkoły, pracy czy lekarza. Konieczny jst rozwój transportu publicznego i zbiorowego. to interes nas wszystkich. Ale samochody, zwłaszcza te "drogie" zaspokajają potrzebę nie tyle komunikacji co przede wszystkim statusu społecznego (prestiżu i rywalizacji w grupie, kto ważniejszy). Ludzkie społeczeństwa mają charakter hierarchiczny. Możemy jednak "ścigać" się w prestiży i pozycji społecznej w inny sposób, mniej uciążliwy dla środowiska i nas samych. 

Najkrócej podpowiedzieć można: nie nie ma takiej potrzeby. Wymaga to jednak sporych zmian w inwestycjach i preferowanym stylu życia. Ograniczenie betonu jest w naszym zasięgu. Trzeba tylko zechcieć to zmienić.
Drugie pytanie jest przykładem wypierania i uciekania od problemu. O tym też wspominałem na swoim wykładzie. Czy klimat jest tematem politycznym? "Polityczny" jako stygmatyzacja, polityka to coś złego? Coś, co należy unikać? Polityka to dbałość o sprawy wspólne, ważne dla  całej społeczności. W tym sensie problem klimatyczny jest jak najbardziej polityczny i nie ma w tym nic złego. Wymaga rozwiązania, wymaga dyskusji i podejmowania decyzji. Tak, wspominałem m.in. o zaniedbaniach obecnego rządu w zakresie m.in, energii ze źródeł odnawialnych (skutkiem tego mamy wysokie ceny energii, bo energia z węgla jest droga). Skutki zmian klimatycznych dotykają nas wszystkich. Nie schowamy głowy pod poduszkę by uciec od problemów. Mamy wybór: ponosić koszty zmian klimatu lub ponosić koszy adaptacji (by unikać negatywnych skutków). 

Głównymi emitentami są przedsiębiorstwa? Tak, to też prawda. Temat wykładu dotyczył jednak działań kół gospodyń wiejskich a nie przedsiębiorstw. Wskazując na potrzebę i możliwości działania tu i teraz nie negowałem znaczenia działań w skali przedsiębiorstw i rządów. Greenwashing to przykład działań pozornych, eko-sciemy, oszukiwania, że coś się robi dla środowiska a postępuje po staremu. Stary towar opakowuje w nową nazwę. Dotyczy to działań indywidualnych, przedsiębiorstw jak i władz państwowych. Ale nie można wrzucać wszystkiego do jednego worka. To także jedna z zasłon dymnych, usprawiedliwiający własny styl życia i własną bierność. Szukając winnych wokół sami pozostajemy bezczynni. Ale to nic nie da. W ten sposób nie unikniemy negatywnych skutków zmian klimatu i utraty bioróżnorodności. Prawa przyrody są nieubłagane i kompletnie nie są wrażliwe na jakąkolwiek propagandę.

Co więcej, mamy prawo wymagać od władz każdego szczebla, od samorządowych po państwowe i międzynarowowe, by podejmowały adekwatne decyzje i prawnie regulowały nawet i działalność przedsiębiorstw. Wymagajmy od siebie i od naszych przedstawicieli we władzach. Konsument może bardzo dużo, może wpływać nawet na działalność przedsiębiorstw. 

Pomijanie przedsiębiorstw wynikało z zadanego tematu a nie uciekania od problemu. To nie jest albo albo, lecz i i (albo jedno albo drugie kontra i jedno i drugie). Potrzebne są od zaraz działania indywidualne, lokalne i w skali przedsiębiorstw i całych państw. Słusznie pytająca osoba zwraca uwagę na eko-ściemy green washing. Tak, bywają oszuści, którzy pozoruję działania, bo jest modne (nie tak dawno bez cholesterolu olej roślinny czy sól bez GMO). Ale jest też kolejny elementem wypierania, że to wszystko to jakieś oszustwo.

A na koniec jeszcze chmura wyrazowa, stworzona przez uczestników spotkania: 



5.10.2022

Jak rozwija się nauka obywatelska


Pewne procesy społeczne i cywilizacyjne zachodzą powoli lecz systematycznie. Niczym ślimak wędrujący po chodniku. Tak jest z nauką obywatelską czyli udziałem niespecjalistów w badaniach naukowych. Możliwe jest to jedynie w społeczeństwie wykształconym i gospodarce opartej na wiedzy. Do rozwoju nauki obywatelskiej (jak i samej nauki) potrzebne jest społeczeństwo obywatelskie a nie społeczeństwo feudalne czy niewolnicze. Nauka lepiej rozwija się w demokracji niż autorytarnych dyktaturach. Nauce służy dyskusja. A teraz także nowe technologie, znacząco ułatwiające komunikację. 

Dzięki rewolucji technologicznej więcej osób tworzy wiedzę. Nauka i wiedza są kumulatywne. Dodawaniem nowych obserwacji czy materiałów do wspólnego obiegu informacji zajmują się nie tylko wyspecjalizowani pracownicy nauki lecz i zwykli obywatele. Połączenie niekomercyjnego z komercyjnym. Bo wiedza służy wszystkim, jest dobrem społecznym, kapitałem. Dobrymi przykładami jest chociażby Wikipedia czy zasoby Google. Biznes umożliwia dodawanie tych obserwacji i czerpie z tego częściowe korzyści. Bezpłatne umieszczanie i dzielenie się, tak jak i korzystanie z tego serwisu. Wiedzieć więcej, widzieć więcej.

Dawniej trzeba było się zapytać miejscowych by odnaleźć jakieś miejsce, zapytać o drogę lub o zabytki.. Potem pojawiły się mapy i przewodniki, drukowane, z informacjami gdzie warto pójść. Był to długi czas tworzenia informacji i jej obiegu. Teraz świat się zmienia bardzo szybko. Informacje mogą się starzeć i dezaktualizować. 

Internet jest także nowym sposobem integracji społecznej. Nie wszystko jest komercyjne. Dlaczego dzielimy się własną pracą? Na przykład zdjęciami, opiniami, obserwacjami? Co daje udział w takich projektach uczestnikowi? Na przykład większą uważność oraz wymusza pisanie czyli porządkowanie wiedzy i obserwacji. Mniej lub bardziej. W ten sposób porządkuje się informacje we własnej głowie i w przestrzeni publicznej. Czy mogą być przekłamania? Tak, tak samo jak dawniej w przestrzeni analogowej (skąd wiesz, że przygodny człowiek wskaże ci właściwą drogę?). Pomyłki i zwykłe oszustwa, zapewne z tych samych psychologicznych przyczyn. Niemniej szybko i w wolontariacie powstaje ogromne repozytorium wiedzy praktycznej i użyteczne. Włączasz smartfon i widzisz mapę a na niej zaznaczone przydatne informacje. 

Fenomenem pozostaje fakt dzielenia się wiedzą. Dla sławy? Dla społecznego zainteresowania? Kto mówi, ten wzbudza zainteresowanie, a to pozwala na wydzielanie się endorfin. Ale w Internecie jest się anonimowym. Biznes ułatwia dzielenie się wiedzą. Nie wszystko jest komercyjne. 

I ja także dzielę się opiniami oraz zdjęciami z wycieczek. Nie jestem jedynym. W ślad za tymi projektami pojawiają się całkiem nowe, np. iNaturalist. Już bardziej zorientowane na przyrodników. Gromadzone w takich serwisach dane są już przydatne dla celów czysto naukowych. Każdy może zostać naukowcem i uczestnikiem ważnych projektów. Te możliwości systematycznie poszerzają się. W społeczeństwach demokratycznych i obywatelskich.

Informacje o efektach mobilizują do pracy i dzielenia się.
Niekomercyjnego dzielenia się wiedzą.

2.10.2022

Rysnotka jako informacja zwrotna z wykładu



Notowanie wizualne staje się coraz powszechniejsze na konferencjach. Jest nie tylko wzbogaceniem konferencji i przygotowaniem dla uczestników swoistego "abstraktu" lecz i formą informacji zwrotnej dla prelegenta. W niniejszym wpisie zamieszczam dwie notatki wizualne (sketchnotki, myślografie) Agaty Baj i Joanny Komorek, wykonane w czasie konferencji Inspiracje 2022. Jedno wystąpienie a dwa różne spojrzenia. 

Myślografia jako notatka graficzna, swoiste streszczenie referatu, ze swej istoty będzie tylko fragmentem całego wystąpienia. Fragmentem przetworzonym. Dla uczestników konferencji to "przypominajka". Uczestnicy, którzy wysłuchali referatu ustnego znacznie więcej wyczytają z złącznych notatek graficznych niż przygodny widz. Mogą stanowić także uzupełnienie jego własnych notatek. Przecież nie wszystko uda się zapisać czy w innej formie zanotować (np. robiąc zdjęcia slajdów). Myślografia jest nieco przetworzona, bo to autorski odbiór notującego. Na świat patrzymy przez pryzmat tego, co już sami wiemy, co nas interesuje, co dla nas jest ważne i mniej ważne. A dla referującego jest to informacja zwrotna co i jak zostało odebrane, na co słuchacz zwrócił uwagę, co dla niego było istotne, czy wystąpienie było czytelne i przejrzyste. Przez myślografię może jeszcze raz spojrzeć na swoje wystąpienie. Czy to chciał przekazać?

Notatki wizualne tworzone w czasie konferencji są nowym i znakomitym uzupełnieniem tradycyjnych materiałów konferencyjnych, np. książki abstraktów, wydawnictwa pokonferencyjnego (proccedings) w formie papierowej czy plików pdf na pendrivie czy zamieszczonych na stronie www. Nowymi formami są nagrania wideo referatów, potem udostępniane (inna forma proccedings) oraz właśnie skechnotki. W ten sposób uczestnicy konferencji mają dostęp do "zewnętrznej" pamięci i pełniej korzystają z takich spotkań. Dodatkowo są materiały dla osób spoza konferencji co znacznie poszerza krąg odbiorców.

A gdyby tak coś więcej, w czasie zajęć na uczelni czy innych konferencjach, seminariach, szkoleniach? Gdyby więcej osób notowało i dzieliło się swoimi notatkami z resztą uczestników? Albo studenci dzielący się swoimi notatkami z innymi studentami? To nie tylko pomoc w zanotowaniu treści lecz także szersza dyskusja bo w notatkach zawarte będzie autorskie podejście. Czyli treść zapamiętana i rozbudowana. Dla samego natomiast wykładowcy dobra informacja zwrotna co zostało zapamiętane i jak zostało przetworzone. Można korygować i poprawiać wybrane fragmenty przekazu na kolejnych spotkaniach. Bez kolokwiów, egzaminów, kartkówek, bez ocen. Praca na błędach. Aby się taki pomysł powiódł potrzebne jest wzajemne zaufanie i współpraca bez oceniania się. Uda się w społeczności uczącej się, w której są dobre relacje. Technologia już to nam umożliwia. Kobyłka u płota. Tyle tylko czy ktoś odważy się na nią wsiąść i pojechać?

A czy można taką metodę zastosować w szkole? Z uczniami? Może ktoś już stosuje?

Spróbuję zrobić coś takiego na studiach, ze studentami. Tylko najpierw trzeba byłoby ich nauczyć notowania wizualnego. Oraz zaufania do siebie i współpracy. Od kilku lat próbuję namówić na dzielenie się notatkami we wspólnym, przedmiotowym repozytorium. Na razie mi się nie udawało. Nie wiem dlaczego. Może studenci dzielą się notatkami, ale tylko prywatnie i w wąskim kręgu?
Zastanawiam się i ponawiam próby. 

Nieco więcej o referacie na blogu.

1.10.2022

VI Olsztyńskie Dni Nauki i Europejska Noc Naukowców 2008

Trzecia edycja Olsztyńskich Dni Nauki została poszerzona o Europejską Noc Naukowców. To nie tylko kolejny grant i zewnętrzne wsparcie finansowe dla realizacji trzeciej misji uniwersytetu, to także znaczące poszerzenie formuły. To wtedy pojawiło się (pierwsze) logo Olsztyńskich Dni Nauki (wykorzystywane było chyba przez 2-3 lata, potem nastąpiła zmiana formuły graficznej). Koszulki pojawiły się po raz drugi i sporo nowych materiałów edukacyjnych. Gdy kończyły się Olsztyńskie Dni Nauki i Sztuki w piątek w południe, to po południu rozpoczynała się weekendowa Europejska Noc Naukowców. Wpisaliśmy się nie tylko w ogólnopolski kalendarz dni nauki lecz i europejski kalendarz nocy naukowców. 



Wpis z 2008 roku:

Długie przygotowania, wiele stresów, zgubiony urlop i …. duży sukces. Dzięki pracy wielu osób. Przy dobrej promocji w prasie, radiu, telewizji, Internecie, na bilbordach i banerach, frekwencja okazała się znakomita. Okazało się więc, że zainteresowanie nauką jest ogromne. Tylko z informacją trzeba dotrzeć do szkół i dorosłych. Więcej na stronie http://odn.uwm.edu.pl [już nie działa, jest nowa strona, bez archiwum]

Wszystkim za pomoc i aktywny udział gorąco dziękuję!!!!

W 2009 roku ostatni raz koordynowałem Olsztyńskie Dni Nauki i sztuki. Potem uczestniczyłem tylko jako wykonawca, z różnymi wykładami, warsztatami, wycieczkami terenowymi, aktywnościami online. Traktowałem i traktuję takie pikniki jako okazję do eksperymentowania i poszukiwania nowych form przekazu i co roku szukając innego tematu. By się nie powtarzać zbyt często. Zająłem się  koordynacją corocznej Ogólnopolskiej Nocy Biologów (od 2012 roku). Doświadczenie zdobyte w czasie dni nauki wykorzystałem w kilku grantach edukacyjnych (np. Uniwersytet Młodego Odkrywcy, Spotkania z Nauką) oraz różnych jednorazowych piknikach naukowych, organizowanych w Olsztynie i w regionie.









List z zaproszeniem do udziału, skierowany do pracowników w 2008 roku.


VI Olsztyńskie Dni Nauki i Sztuki
Szanowni Państwo

Rozpoczynamy prace przygotowawcze do zrealizowania VI Olsztyńskich Dni Nauki i Sztuki, wstępnie planowanych na 4 tydzień września br. (22-28 września 2008). Część pokazów odbędzie się w nowym gmachu Biblioteki Głównej

Przy okazji Dni Nauki po raz pierwszy przystępujemy do projektu pt.: Noc Naukowców (Researchers Night), 26 września 2008. W związku z tym do dnia 20 marca br. Jesteśmy zobligowani złożyć wniosek o dofinansowanie Nocy Naukowców, zawierający szczegółowy program i plan działań. Liczymy na współpracę z Państwa strony przy organizacji Dni Nauki w roku bieżącym. Czekamy na wstępne propozycje programowe, wraz z zaznaczeniem planowanych kosztów. Propozycje mogą dotyczyć imprez planowanych w trakcie tygodnia Dni Nauki, a w szczególności Nocy Naukowców. W roku bieżącym chcielibyśmy, aby niektóre przedsięwzięcia odbyły się także poza Olsztyna, m.in. w Ełku, Olsztynku, Giżycku.

Wśród już zgłoszonych propozycji jest ogólnopolski konkurs fotograficzny (tematem jest praca naukowca), przygotowanie krótkiego filmu dotyczącego badań naukowych, który na płycie DVD rozesłany będzie do szkół i bibliotek w naszym regionie, cykl audycji popularnonaukowych w radiu, wystawy fotograficzne i pokonkursowe, które po dniach nauki będę pokazywane także w kilku miejscowościach Warmii i Mazur, wykłady i wycieczki w terenie, pokazy nocnych badań przyrodniczych, konkurs języka polskiego, wydrukowanie tematycznych pocztówek edukacyjnych, koncerty muzyki kameralnej, odbywające się w obiektach naukowych, pokazy, zwiedzanie laboratoriów, przygotowanie zestawów edukacyjnych dla odwiedzających nauczycieli i szkół z regionu. To oczywiście tylko wstępne propozycje i uzgodnienia.

Noc Naukowców to jedyna noc w Europie, ponieważ w tym samym czasie 26 września 2008 roku (ostatni piątek września ) w całej Europie odbędą się imprezy popularnonaukowe i rozrywkowe pod hasłem Researchers Night. Tej nocy można przeprowadzić warsztaty, różnego rodzaju pokazy i demonstracje z udziałem publiczności, otworzyć dla wszystkich zwiedzających swoje laboratoria, zapoznać z tajnikami badań i eksperymentów naukowych, nowymi technologiami, zachęcając w ten sposób dzieci i młodzież do kariery zawodowej naukowca. Wszystko to powinno odbywać się w atmosferze zabawy i w atrakcyjnej formie.

Zgłoszenia prosimy kierować na adres: Biuro Nauki i Współpracy Regionalnej, p. Anna Smoczyńska e-mail smoczan@uwm.edu.pl


Z serdecznymi pozdrowieniami i gorąca zachęta do współpracy

dr hab. Stanisław Czachorowski prof. UWM (e-mail: stanislaw.czachorowski@uwm.edu.pl)


I jeszcze na koniec komunikat dla mediów i na stronę www, z wyjaśnieniem co i dlaczego. Oczywiście z 2008 roku, ku wspominkowej refleksji.

Cele Dni Nauki Nocy Naukowców 2008

Warmia i Mazury to region, w którym zwłaszcza w środowiskach wiejskich i małomiasteczkowych, dostęp do szeroko rozumianej wiedzy jest szczególnie trudny. Mimo to, młodzież tam mieszkająca zainteresowana jest edukacją, widząc swoje szanse w gospodarce opartej na wiedzy. Zainteresowanie wiedzą szeroko rozumianą widoczne jest także wśród ludzi starszych, co objawia się m.in. licznymi uniwersytetami trzeciego wieku (funkcjonują już w m.in. Olsztynie, Ełku, Ostródzie, Kętrzynie, Działdowie, Morągu).

Wzorem lat ubiegłych Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie przystępuje do zorganizowania w północno-wschodnim regionie Polski wydarzenia zatytułowanego „VI Olsztyńskie Dni Nauki” (wstępnie zaplanowane na 22-28 września). Kulminacją Dni Nauki będzie zorganizowanie „Nocy Naukowców 2008”, (26 września ostatni piątek miesiąca). Impreza odbędzie się równocześnie w innych ośrodkach w kraju i za granicą. W ten sposób Olsztyńskie Dni Nauki nabiorą europejskiego kontekstu i ponadlokalnej perspektywy.

W roku 2007 w V Olsztyńskich Dniach Nauki bezpośredni udział wzięło ponad 27 tys. osób, natomiast poprzez media regionalne informacje i różnorodne formy edukacyjne dotarły do co najmniej 300 tys. osób. W roku 2008 pracami kieruje komitet organizacyjny powołany w marcu 2008 r., w skład którego wchodzą m.in. prodziekani wszystkich wydziałów UWM, przedstawiciele kilku regionalnych placówek naukowych i edukacyjnych, m.in. Muzeum Warmii i Mazur, Olsztyńskiego Planetarium i Obserwatorium Astronomicznego, Muzeum Budownictwa Ludowego w Olsztynku, Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego, Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Olsztynie, Teatru Lalek, Instytutu Rozrodu Zwierząt i Badań Żywności PAN, Instytutu Rybactwa Śródlądowego, Olsztyńskiej Szkoły Wyższej im. J. Rusieckiego, Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania im. prof. T. Kotarbińskiego, Wszechnicy Mazurskiej w Olecku, Warmińsko-Mazurskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, Centrum Edukacji Ekologicznej w Ełku.

Głównym celem projektu jest przybliżenie społeczeństwu sylwetki naukowca i specyfiki jego pracy oraz pokazanie w jaki sposób zasoby ludzkie i wiedza przekładać się mogą na rozwój technologiczny i rozwój gospodarczy regionu. Drugim celem jest popularyzacja badań, innowacyjności i gospodarki opartej na wiedzy w szerokich kręgach społeczności . Jednym z ważnych adresatów organizowanego przedsięwzięcia będzie młodzież z terenów wiejskich i małomiasteczkowych, której poprzez popularyzację nauki oraz przykłady innowacyjności pokazać chcemy możliwości osobistego rozwoju intelektualnego w zjednoczonej Europie. Chcemy także pokazać szerokim kręgom społeczności lokalnych perspektywy gospodarki opartej na wiedzy. Poprzez planowane przedsięwzięcie chcemy przedstawić sylwetkę naukowca, a także wskazać drogę, jaką należy pokonać, aby zostać w przyszłości naukowcem. Chcemy zmienić sposób postrzegania badań naukowych przez społeczności lokalne w regionie warmińsko-mazurskim (jeden z biedniejszych regionów Polski, charakteryzujący się bardzo dużym odsetkiem bezrobocia). Chcemy pokazać ludziom, że nawet mieszkaniec małych środowisk wiejskich i małomiasteczkowych, dzięki edukacji (ze szczególnym uwzględnieniem różnych programów pomocowych Unii Europejskiej) może zostać naukowcem, zająć się pracą naukową, prowadzić ciekawe badania a nawet dokonać ważnych odkryć. Naukowiec nie powinien nam się kojarzyć z osobą tajemniczą, niedostępną, czy też nieosiągalną. Społeczność lokalna powinna postrzegać badania naukowe jako działalność rozwiązującą codzienne problemy oraz zaspokajającą ludzką ciekawość.

Do realizacji tego celu, oprócz pokazów, udostępniania laboratoriów, wykładów popularnonaukowy, konkursów, rozgrywek sportowych, wycieczek, wystaw oraz innych form bezpośredniego uczestnictwa, planowana jest szeroka współpraca z lokalnymi mediami (prasa, radio, telewizja) oraz wykorzystanie Internetu, zorganizowanie wystaw objazdowych, konkursów oraz pokazów filmów edukacyjnych. Przedsięwzięcia adresowane są do wszystkich grup wiekowych, od dzieci do osób starszych. Szerszy dostęp dla osób ze środowisk wiejskich chcemy zapewnić poprzez wykorzystanie Internetu (strona www, blogi naukowców, współredagowanie WikiEncyklopedii Warmii i Mazur, obserwacje astronomiczne z wykorzystaniem teleskopów w Unii Europejskiej i USA za pośrednictwem Internetu), liczne audycje radiowe i telewizyjne, zorganizowanie części wydarzeń także poza Olsztynem w małych miasteczkach (Ełk, Ostróda, Giżycko, Olsztynek, Olecko) a także poprzez zorganizowanie dojazdu do Olsztyna bezpłatnymi autobusami.

Chcemy w bezpośredni sposób pokazać każdemu człowiekowi efekty nauki w miejscach jemu bliskich – nie tylko na uniwersytecie i placówkach naukowych, ale również w szpitalu, bibliotece, muzeum i teatrze. Poprzez wykorzystanie nauczania na odległość (e-learning) pragniemy przybliżyć naukę i naukowca przeciętnemu mieszkańcowi regionu. Zamierzamy wykorzystać współpracę z mediami, aby wskazać „sensacyjność”, niezwykłość i użyteczność badań naukowych. Osiągnięcie celu planujemy również poprzez zorganizowanie wycieczek terenowych i pokazów daleko od ośrodków akademickich – w miastach takich jak Ełk, Olecko, Olsztynek, Ostróda, Giżycko.

W miejscach głównych wydarzeń urządzony będzie „Kącik europejski” , w którym obok informacji o ofercie programów badawczych UE zorganizowane będą zabawy edukacyjne i konkursy. Opiekę nad tym wydarzeniem obejmie Europejskie Centrum Doskonałości im. J. Monneta UWM w Olsztynie.

Poprzez współpracę z mediami chcemy aby trwałym i długofalowym efektem było zbliżenie środowiska naukowców i dziennikarzy. Dzięki zawiązanym kontaktom w przyszłości częściej w regionalnych mediach pojawiać się będą wywiady, opinie i komentarze naukowców (jako ekspertów) oraz artykuły popularnonaukowe (prasa, radio i telewizja).

Jeden z ciekawszych projektów - wydanie Wikiencyklopedii na płycie.
Celem było spopularyzowanie aktywnego udziału w popularyzacji nauki.

*  *  *
Dlaczego pojawił się tu wspominkowy cykl 4 wpisów z dniami nauki? Bo blog jest moim edukacyjnym, dziennikiem refleksji. Przypominam sobie (a może i innym?) by snuć refleksje nas własnym rozwoje. Dziennik refleksji zamiast ocen. Spojrzeć wstecz i być może wykorzystać niektóre pomysły. Spojrzeć wstecz by sprawdzić swój rozwój (lub bark rozwoju), swoje doświadczenia. Liczę, że przynajmniej część z tych wspominkowych refleksji przyda się innym, wprost lub pośrednio. Dla mnie przydatne jest z pewnością. wynika z samej istoty pisania dziennika refleksji. A tę form chciałbym w najbliższym czasie poćwiczyć ze studentami na zajęciach. Czy uda mi się jakąś grupę do tego namówić? Okaże się za kilka lat czy i co się udało, i dlaczego tak lub nie.