03.10.2018

Dojrzewający pomysł na upowszechnianie wiedzy


20 lat Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie to wystarczająco długi okres by jubileusz wykorzystać do refleksji nad samym uniwersytetem i edukacją. Nasz uniwersytet powstał w szczególnym momencie zmian zachodzących w kraju i edukacji wyższej. Refleksyjne spoglądanie do tyłu oraz zastanawianie się nad sense potrzebne jest każdemu.  Od jakiegoś czasu właśnie takim refleksjom się oddaję. W ciągu tych 20 lat siłą rzeczy zbierałem doświadczenia, odnoszące się zarówno do samej misji uniwersytetu jak i kształcenia. W odniesieniu do tego drugiego zmieniło się bardzo dużo. Weszliśmy w epokę trzeciej rewolucji technologicznej i nie zawsze stare wzory i rytuały są efektywne. Trzeba eksperymentować i uczyć się nowych form komunikacji i relacji mistrz-uczeń w nowych warunkach. A zmiany są relatywnie szybkie i głębokie. Dobrze to widać z perspektywy kilku lat a zwłaszcza dwudziestolecia. W kontekście misji uniwersytetu znacznie wyraźniej uwidoczniła się ta trzecia - społeczna (poza badaniami i dydaktyką dla własnych, stacjonarnych studentów).

Powyższy schemat to graficzne zilustrowanie propozycji dla działalności oddziału PAN w Olsztynie i Białymstoku. Powstał około półtora roku temu jako uzupełnienie dyskutowanej propozycji. Jest efektem wieloletniego dojrzewania i eksperymentowania z upowszechnianiem wiedzy, także w mediach internetowych. Milowymi kamieniami dla mnie, ilustrującymi zdobywanie doświadczenia, były: kawiarnia naukowa Collegium Copernicanum, Olsztyńskie Dni Nauki, Europejska Noc Naukowców, Noc Biologów, współpraca z mediami oraz ze szkołami, staże w przedsiębiorstwach, udział w kilku inspirujących konferencjach itd. Także uczenie się komunikacji z wykorzystaniem narzędzi internetowych. Kolejne kroki w uczeniu się i nabieraniu wprawy. Dyskusja jest w toku, troszkę się udało, znacznie więcej czeka na realizację.Czy i w jakiej formie się zrealizuje?

Żeby dowolne przedsięwzięcie się udało, trzeba wielu prób, modyfikacji i oczekiwania na sprzyjające okoliczności. Sam pomysł, nawet najlepszy, nie wystarczy. Potrzebne są jeszcze sprzyjające okoliczności. Tak jak gatunek w środowisku: nie tylko dobre geny (konkurencyjny plan budowy itd.), ale i okoliczności przyrody, środowiska. Jak nasiono w glebowym banku nasion, czekające na deszcz lub lukę, by wyrosnąć, jak gatunki wód okresowych, czekające na wiosenną wodę. Czyli do sukcesu potrzebne są dwa elementy: odpowiedni gatunek i sprzyjające środowisko. W jakimś sensie można to porównać do naszych ludzkich sukcesów i porażek. Sam talent i pracowitość nie wystarcza. Potrzebne tak zwane szczęście lub inaczej mówiąc - sprzyjające okoliczności. Nie złość się więc, gdy coś nie wychodzi mimo włożonego wysiłku i posiadanego talentu. Nie wszystko jest w Twojej mocy sprawczej...

Trzeba ciągle się uczyć, trenować, zbierać doświadczenie, doskonalić pomysł i... czekać na sprzyjające okoliczności. Nie każde ziarno padnie na żyzną glebę. Nie każde ziarno jest dobre do danej gleby (i okoliczności przyrody).

Tak, wiem. Schematyczny rysunek bez komentarza nie jest wystarczająco czytelny. Należałoby szczegółowo objaśnić poszczególne elementy schematu i relacje między nimi zachodzące. Ale nie to jest motywem niniejszego wpisu (rozważań, refleksji). Pozostawię więc schemat jako ilustrację ale bez dokładniejszych objaśnień. Niech zostanie jako zachęta do dyskusji "analogowej", na spotkanie "w realu". Chcesz podyskutować?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz