05.05.2018

Przyroda w mieście – lepiarka wiosenna


W połowie maja, gdy pachną bzy lilaki, zaczyna kwitnąć kasztanowiec a słowik pięknie śpiewa po drugiej stronie ulicy, wspominam jeszcze wczesną wiosnę. Gdy w połowie kwietnia podglądałem pszczolinkę trójbarwną (Moja sąsiadka z trawnika - pszczolinka trójbarwna (Andrena clarkella) ) przy okazji zauważyłem nieco mniejszą pszczołę. Najpewniej była to lepiarka wiosenna (Colletes cunicularius). Pewności nie mam, ale okoliczności i zdjęcia wskazują na ten gatunek.

Nawet w mieście przyroda jest bogata. Wystarczy tylko się przyglądać. Zwolnij, przysiądź na ławce lub na trawie i patrz. Nie ma potrzeby nieustannie ścigać się z innymi. Wystarczy wykonywać swoją pracę najlepiej jak się potrafi. I czerpać z tego przyjemność. I jeszcze zatrzymać się, by cieszyć się światem wokół nas, jego bogactwem. Te przyjemności są za darmo, dla każdego.

O pszczołach można w uproszczeniu powiedzieć, że są to osy, które przeszły na wegetarianizm. A że procesy w przyrodzie zachodzą powoli i z dużą różnorodnością, to można zobaczyć ogniwa przejściowe (tak w uproszczeniu). Można więc w mieście obserwować ślady ewolucji. Ba, w mieście ewolucja zachodzi cały czas – nie tylko człowiek dostosowuje się to tego nowego dla biosfery środowiska, ale i inne gatunki. Możemy mówić o synurbizacji.

Lepiarkowate (Colletidae) to rodzina owadów, skupiająca najprymitywniejsze pszczoły (najmniej wyspecjalizowane, niejako na początku „upszczołowienia”). Mają krótkie narządy gębowe co upodabnia je do grzebaczowatych (Sphecidae). Wśród nich są przedstawiciele o ciele nieowłosionym (samotka) i przenoszą pyłek w wolu (samotka) lub w owłosieniu na tylnych nogach choć nie mają na nich wyraźnie wykształconych szczoteczek (lepiarka). Lepiarkowate gnieżdżą się w ziemi lub w pustych łodygach roślin. Samice powlekają ścianki norek lub łodyg (ścianki komórek) wydzieliną swoich gruczołów. Po wyschnięciu wydzielina ta tworzy jedwabistą błonkę. Takie wyścielenie komórek sprawia, że mogą magazynować pokarm o półpłynnej konsystencji.

W Polsce występują dwa rodzaje z rodziny lepiarkowatych: samotka (Hylaeus) i lepiarka (Colletes). Pośród 13 gatunków lepiarek, żyjących w Polsce, jest i lepiarka wiosenna. Samotki zakładają swoje gniazda w pustych łodygach roślin: ostrożenia, bylicy, szczawiu, malin, bzu, róży lub w drewnianych ścianach. O ile drewnianych, nie impregnowanych ścian, nie ma już praktycznie w miastach, to przecież na niewykaszanych zbyt często trawnikach mogą pozostać byliny, jakże ważne także i dla samotek. Lepiarki budują swoje gniazda w ziemi. Lepiarki są bardziej owłosione od samotek.


Lepiarka wiosenna - Colletes cunicularius (Linnaeus 1758) - jest największą z naszych krajowych lepiarek. Długość ciała waha się w granicach: 13-15 mm. Owady dorosłe (imaniges) spotkać można od marca do maja. Pojawia się najwcześniej ze wszystkich lepiarek. Pszczoła w pełni wczesnowiosenna. Tułów lepiarki wiosennej pokryty jest gęstymi włoskami, wygląda to jak futerko Lepiarkę wiosenną spotykać można w miejscach o piaszczystym podłożu i skąpej szacie roślinnej, na wydmach nadmorskich, śródlądowych i w dolinach rzecznych. Pod moim blokiem żyją na lekko pochyłej, piaszczystej skarpie, pod drzewami i z ubogą roślinnością. W Europie Środkowej zasiedla doliny rzek i okolice przybrzeżne. Z mojej trawnikowej skarpy ma niedaleko do rzeki Łyny. Jej obecność to pozostałość po krajobrazie doliny rzecznej, systematycznie przekształcanej w ostatnich latach.

Po zapłodnieniu samica wykopuje norki gniazdowe w luźnej, piaszczystej glebie, zazwyczaj w miejscach o powierzchni poziomej lub lekko pochyłej. Takie warunki znajdują na moim osiedlowym, przyulicznym trawniku. Odżywiają się nektarem i pyłkiem wierzb (głównie wierzby iwy i łozy). Także i w dolinie rzeki Łyny tych krzewów nie brakuje. Mam nadzieję, że w ramach porządkowania zieleni miejskiej i zakładania parku, nie zabraknie tej naturalnej, wiosennej bazy pokarmowej i dla "moich” lepiarek wiosennych. Gatunek zimuje w komorze lęgowej, w norce, tak jak większość latających wczesną wiosną pszczołowatych.

Samica wykopuje norkę o głębokości 30 - 50 cm. Od tego głównego korytarza odchodzą odgałęziania z bocznymi komorami. Może być ich nawet 12. W każdej komorze składa jajo i umieszcza kulkę z nektaru i pyłku. Jest to zapas pożywienia dla rozwijającej się larwy. W komorach położonych płycej rozwijają się samce, w tych głębszych - samice. Dlatego wczesną wiosną najpierw pojawiają się samce, a dopiero potem samice. W ciągu roku rozwija się jedno pokolenie.

Na południu Europy lepiarka wiosenna zapyla dwulistniki: Ophrys sphegodes i Ophrys exaltata. Kwiaty te naśladują samice pszczół i zwabiają samce, które próbują kopulować. O tych niezwykłościach roślin już pisałem: Smukwa i storczyki czyli jak kwiaty na dwa sposoby bałamucą (kulinarnie i seksualnie). Zwodząca na pokuszenie roślina nie jest jedynym problemem tych wiosennych pszczołowatych. Pasożytem gniazdowym jest nęczyn lepiarkowiec (Sphecodes albilabris), znacznie rzadziej nęczyn czerwonobrzuchy (Sphecodes gibbu). Takie pszczele kukułki (kleptopasożytnictwo).

Lepiarka wiosenna jest gatunkiem o zasięgu palearktycznym, spotykanym niemal w całej Europie. W Polsce lepiarka wiosenna dawniej występowała pospolicie na całym obszarze kraju. Teraz jest znacznie rzadsza, przede wszystkim na skutek antropogenicznego przekształcenia krajobrazu. Może zatem w miastach, przynajmniej takich jak Olsztyn, tworzyć przyjazne siedliska dla tego gatunku (jak i innych pszczół samotnic)? Wystarczy zadbać o odpowiednie siedlisko do zakładania norek gniazdowych i wiosenny pokarm w postaci nektaru i pyłku. Zatem nie wszechobecne tuje a wierzby niech zdobią nasz krajobraz.

(Skarpa z licznymi gniazdami lepiarki jedwabniczki - letniej lepiarki, kuzynki "mojej" wiosennej)

2 komentarze:

  1. "Synunizm"? Co prawda nie mam nic przciw współdzieleniu urny po mojej smierci z jakimiś owadami, ale myslę ze to choclik i chodzilo o synurbizm ;)

    Ostatnio pomaganie murarkom stało się modne, więc można liczyć na wzrost liczebności tych gatunków. Tak samo jak swiadomość posiadaczy ogródków (inna sprawa iż mój sąsiad, klasyczny "młody wyksztalcony z dużego miasta" nie jest w stanie pojąć że oprysk na mniszki robi się PRZED ich kwitnieniem a nie w trakcie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pełna zgoda jeśli chodzi o "zwolnij i przysiądź". A jeszcze lepiej - "połóż się na brzuchu, na trawie", ale to niestety nie wszystkim, nie w każdych warunkach przystoi. ;)

    OdpowiedzUsuń